Szwedzki influencer boi się, że "dostanie zakaz wstępu do Polski". Poszło o pierogi

Szwedzki influencer przyjechał do Polski. Miał okazję zjeść w jednym z barów mlecznych. Nie był jednak zachwycony.
Szwedzki influencer boi się, że 'dostanie zakaz wstępu do Polski'. Poszło o pierogi
Fot. Instagram/@footloosepassport

Robert Gustafsson nagrywa w mediach społecznościowych po pseudonimem "Footloose Passport". Jak się okazuje, szwedzki influencer odwiedził już 80 krajów. Miał okazję zwiedzić również Polskę. Wielu fanów namawiało go, by zjadł tradycyjne potrawy z naszego kraju. Z tego powodu twórca internetowy udał się do baru mlecznego. Jak ujawnił na jednym z filmików, nie był jednak zachwycony tym, co tam zjadł. Zażartował, że jego słowa mogą sprawić, że "dostanie zakaz wstępu do Polski".

Zobacz wideo Co jest numerem jeden w polskiej kuchni? [SONDA]

Szwed zjadł w polskim barze. Zachwytów nad pierogami nie było 

Influencer miał okazję zjeść pierogi, placki ziemniaczane i wypił kompot. - Przepraszam, Polsko, kocham was, ale to naprawdę nie było dobre. Wszyscy mówili, że będąc w Polsce, koniecznie muszę spróbować pierogów, więc poszliśmy do baru mlecznego z polecenia jednej z obserwatorek - mówił twórca internetowy na nagraniu, które opublikował zarówno na Instagramie, jak i Facebooku. "Wiem, że to może sprawić, że dostanę zakaz wstępu do Polski... Ale pierogi po prostu mnie nie zachwyciły. Może moje oczekiwania były za wysokie, bo wszyscy tyle o nich mówili. Były dobre, ale nie aż tak, żebym przejechał dla nich cały kraj" - przekazał w opisie nagrania. 

Ryzykując, że zostanę znienawidzony w Polsce, muszę to powiedzieć: przepraszam, Polsko, kocham was, ale nie zamówię tego ponownie (...). To nie moja bajka

- stwierdził na filmiku. Okazuje się, że Szwedowi do gustu przypadły jednak placki ziemniaczane. "Prawdziwe zaskoczenie? Placki ziemniaczane. Chrupiące, proste i absolutnie przepyszne" - komentował. Smakował mu również kompot, który później zamówił więcej razy. 

Internauci podzieleni po nagraniu szwedzkiego influencera

Polska kuchnia stała się obiektem dyskusji w komentarzach pod nagraniem twórcy. "Zgadzam się z tobą", "Też nie rozumiem fenomenu" - twierdzili niektórzy internauci. Inni zwracali uwagę, że nie wszystkie pierogi są dobre i trzeba szukać odpowiednio przyrządzonych. "Po prostu nie zjadłeś dobry pierogów...", "Pamiętaj, że nie wszystkie pierogi są takie same", "Pierogi pierogom nierówne", "Pierogi ruskie i barszcz czerwony to naprawdę najlepsze, co można zjeść" - czytamy pod filmikiem. 

Więcej o: