Łódź Summer Festival odbywał się w dniach 24-26 lipca na Błoniach Łódzkich. Wstęp na wydarzenie był bezpłatny. Organizatorzy zadbali o to, by na scenie pojawiły się wielkie gwiazdy. Publiczność mogła szaleć do hitów takich wykonawców jak: Mata, Bedoes, Justyna Steczkowska i Tede. Nie zabrakło również zagranicznych muzyków, w tym Timbalanda i Bastille. Koncert dał również Sean Paul, ale jego zachowanie nie spodobało się publiczności, która opuściła teren imprezy jeszcze zanim piosenkarz pojawił się na scenie.
Ostatniego dnia łódzkiego festiwalu największą gwiazdą miał być Sean Paul. Największymi przebojami jamajskiego wokalisty są: "She Doesn't Mind", "Get Busy", "Temperature" oraz "Give It Up to Me". Publika miała nadzieję usłyszeć hity muzyka, ale wielu przeliczyło się przy okazji oczekiwania na jego występ. Jak donosi "Super Express", Sean Paul spóźnił się na koncert aż półtorej godziny. Wiele osób zrezygnowało z czekania i już wcześniej opuściło teren festiwalu. Ci, którzy poczekali, mogli być jednak zawiedzeni, gdyż wokalista śpiewał przez zaledwie 30 minut i zniknął ze sceny. Nie wiadomo, z czego wynikało opóźnienie, choć mówi się o problemach technicznych.
Wiele osób, które pojawiło się na festiwalu, postanowiło dać wyraz niezadowolenia w związku z występem Seana Paula w mediach społecznościowych wydarzenia. "Też przyjechałam specjalnie, żeby obejrzeć jego występ. Nie doczekałam się, wyszłam po 40 minutach, bo w poniedziałek praca", "1h 20 min. opóźnienia, 40 min. koncertu. Czy było warto czekać? Nie", "Zdecydowanie za krótki koncert! Przy takim opóźnieniu powinien był zagrać dłużej" - pisali rozgoryczeni sytuacją internauci.
Radio Łódź na swoim portalu przekazało, że osoby, które nie zostały wpuszczone na teren wydarzenia, naruszały porządek publiczny. Interweniować musiały służby. - W trakcie działań w kierunku funkcjonariuszy rzucane były butelki oraz kamienie - poinformował młodszy aspirant Mateusz Piliński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Według ustaleń portalu doszło do zatrzymania sześciu osób wieku od 19 do 30 lat, które miały dopuścić się naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. W sprawie prowadzone są dalsze czynności, a policja ma wyjaśnić, jak doszło do eskalacji sytuacji, która wydarzyła się przy wejściu na teren imprezy. Po zakończeniu czynności mają zapaść dalsze decyzje w sprawie zatrzymanych.
Fani przecierają oczy. Tak dziś wygląda psycholożka z "Rozmów w toku". Schudła 80 kg, ale "nie poszła na łatwiznę"
Kariera okazała się ważniejsza od miłości? Czerkawski po latach szczerze o relacji ze Scorupco
"Chodnik zastawiony paletami z paczkami PR". Andziaks odpowiada na zarzuty kobiety podającej się za jej sąsiadkę
Michael J. Fox 35 lat temu usłyszał diagnozę. Dziś mówi, co "przedłużyło mu życie"
Nazywali go gangsterem-celebrytą. Do dziś nie wiadomo, kto wydał na Nikosia krwawy wyrok
Ma mieszkanie w Hiszpanii i mówi o kosztach życia. Ceny porównał do tych z Warszawy. "To jest szok"
Osiem lat bez Kory. Sipowicz wyjawił nam, jaka naprawdę była: Spodziewali się odległej artystki, a spotykali...
Pactwa nagłośniła atak na jej psa na spacerze. "Trzy rany szyte". Ekspertki tłumaczą, jak się bronić
Szyc w cztery miesiące schudł 15 kg. Czy to na pewno zdrowe? Lekarz wylicza