Deynn pokazała fałdki na brzuchu i podbudowała wiele kobiet. "Nie przeszkadza mi to, gdy forma mi trochę ucieknie"

Deynn pokazała zdjęcie, na którym widać jej fałdki na brzuchu. Tym sposobem udowodniła, że instagramowe gwiazdy też są prawdziwymi kobietami, a ich ciała nie zawsze wyglądają idealnie.

Marita Sürma Majewska podzieliła się zdjęciem, na którym nie jest w stuprocentowej formie. Przyznała, że lepiej czuje się z wyrzeźbionym ciałem, jednak nie musi cieszyć się nim przez cały czas. Deynn nie przeszkadza, że gdzieniegdzie czasem pojawia się odrobina tłuszczu. Tym samym trenerka pociesza wiele kobiet, które dążą do wyidealizowanej sylwetki.

Deynn pokazała fałdki na brzuchu

Na instagramowym profilu Marita pokazała figurę po tygodniu choroby bez ćwiczeń i pilnowania diety. W relacji zaprezentowała też, jak wygląda brzuch wciągnięty do zdjęcia, a jak wygląda brzuch normalny.

Czasami jest lepiej, czasami gorzej, ale ej.. jesteśmy kobietami, a nie robotami! - rozpoczęła Deynn

Wiem, że na tym zdjęciu nie ma nic nadzwyczajnego, bo wyglądam na nim jak normalna zdrowa kobieta... ale to tak gdybyście myśleli, że zawsze jestem w super sztos fit formie. Lepiej czuję się z kratą na brzuchu, ale w ogóle nie przeszkadza mi to, gdy forma mi trochę ucieknie, albo coś wylewa się z leginsów. Who cares. Życie - napisała Marita w opisie pod zdjęciem.

Obserwatorki są wdzięczne za post Deynn

Deynn próbowała pokazać, że na świecie nie ma ideałów, a forma nie jest wieczna. Zwróciła uwagę na fakt, że prezentowana przez nią sylwetka to nic innego, jak wygląd normalnej, zdrowej kobiety, która z pewnością doszukiwałaby się u siebie nadmiaru tkanki tłuszczowej.

Myślę że podbudowałaś tym tysiące kobiet - napisała jedna z obserwatorek.

Mnie na pewno. Sama wpadam w paranoję, że tyle ćwiczę, trzymam michę, a nie mogę wyglądać jak te baby z insta. Deynn ma dla mnie ciało idealne, marzenie. Dziękuje, że pokazałaś coś niby oczywistego, ale jednak tyle wsparcia - dodała kolejna.

Boże, kobieto, dzięki temu wpisowi, moja samoocena urosła. Serio, dziękuję Ci. Jesteś piękną kobietą, mądrą i silną. I najpiękniejsze, że niczym się nie różnisz od nas wszystkich. Ja ćwiczę i myślę: Boże, kiedy będę miała brzuch jak Maritka, a tu się okazuje, że czasami i Ty masz brzusio jak ja. I dzięki temu, że dałaś takie zdjęcie, kocham się bardziej. Dziękuję raz jeszcze. 

W świecie, w którym media społecznościowe odgrywają dużą rolę, trudno jest patrzeć na siebie bez kompleksów. Takie posty, jak opublikowany przez Deynn, promują zdrowe podejście do własnego ciała i sprawiają, że kobiety patrzą na siebie bardziej przychylnym okiem.

Gratulujemy odwagi i jesteśmy wdzięczne za prawdę.

Więcej o: