Aż w głowie się nie mieści, co Doda powiedziała o przemocy. "Tęsknię za tym"

Doda udzieliła wywiadu w podcaście Grzegorza Krychowiaka. W rozmowie wróciła do przeszłości i wprost opowiedziała o swoim stosunku do przemocy. Okazuje się, że biła mężczyzn i tęskni za tym.
Aż w głowie się nie mieści, co Doda powiedziała o przemocy. 'Tęsknię za tym'
KAPIF

Nie jest żadną tajemnicą, że Doda słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi i nigdy nie gryzie się w język. Nie inaczej było więc, gdy odwiedziła studio Grzegorza Krychowiaka i udzieliła mu wywiadu w podcaście. W pewnym momencie rozmowy wróciła wspomnieniami do przeszłości, wprost ujawniając, że stosowała przemoc wobec mężczyzn. Co więcej, nie wstydzi się tego, a nawet za tym tęskni.

Zobacz wideo Przyjaciółka Dody trafiła do szpitala. "Ma podejrzenie raka trzustki"

Doda o przemocy. Ujawniła, że biła mężczyzn

Choć mogłoby się wydawać, że ostry i kontrowersyjny wizerunek Dody dotyczy tylko sceny, to jednak nic bardziej mylnego. Wokalistka ma na swoim koncie również oskarżenia i wyroki dotyczące przemocy fizycznej w rzeczywistości. Wiadomo, że pobiła np. Agnieszkę Woźniak-Szulim. Teraz natomiast ujawniła wprost, że biła również mężczyzn.

Grzegorz Krychowiak wspomniał w podcaście o osobie, którą Doda miała "niejednokrotnie bić". - Z kim się biłam niejednokrotnie? U mnie jest jeden nokaut zawsze - powiedziała. Prowadzący dalej drążył więc temat, pytając, "z kim ty się nie biłaś?". - Maksymalnie sześć, siedem osób. Z czego trzy czwarte to faceci. To jest upokarzające dla tych mężczyzn - powiedziała wokalistka.

Doda opowiedziała również o sytuacji, w której jeden z mężczyzn miał uciekać i dzwonić na policję, choć to on zapoczątkował spięcie z wokalistką. - Kurde, tęsknię za tym. Ale wiem, że to nie jest ok, dlatego już tak nie robię. Już z dziesięć lat nikomu nie przyłożyłam - podsumowała.

Doda tłumaczy swoje zachowanie. Niebywałe, co powiedziała

W podcaście Doda postanowiła od razu wytłumaczyć swoje zachowanie. Stwierdziła mianowicie, że nie należy do osób, które same szukają zaczepki. Przemoc fizyczną tłumaczy za to swoimi emocjami i chęcią obrony najbliższych.

- To nie jest tak, że ja chodzę po ulicach i myślę "a dzisiaj dostaniesz ty". Naprawdę muszę być bardzo wkurzona, ktoś musi obrazić moją rodzinę (...). Dwa razy jeszcze daję szansę, żeby się zreflektował i za trzecim razem dopiero jest cios - powiedziała Doda, podkreślając, że te sytuacje należą do przeszłości.

Więcej o: