Nie żyje Dion Anderson. Gwiazdor "Skazanych na Shawshank" miał 87 lat

Hollywood straciło jednego ze swoich charakterystycznych aktorów. Dion Anderson zmarł w wieku 87 lat. Przez lata pojawiał się w wielu znanych serialach i filmach.
Dion Anderson
facebook.com/TVclassicseries

Nie żyje Dion Anderson, znany widzom z wielu popularnych produkcji filmowych i telewizyjnych. Miał 87 lat. Informację o jego śmierci podały zagraniczne media, a rodzina potwierdziła, że aktor odszedł spokojnie w swoim domu w Kalifornii. Nie ujawniono oficjalnej przyczyny zgonu.

Zobacz wideo "Skazani na Shawshank" [ZWIASTUN]

Dion Anderson nie żyje. Aktor "Skazanych na Shawshank" miał 87 lat

Anderson przez lata był aktorem charakterystycznych ról drugoplanowych i epizodycznych, ale jego twarz była dobrze rozpoznawalna wśród widzów na całym świecie. Występował w wielu znanych serialach i filmach, które na stałe zapisały się w historii popkultury. Jednym z tytułów, z którymi jest kojarzony, jest film "Skazani na Shawshank". gdzie wcielił się w strażnika więziennego. Produkcja uznawana jest za klasykę kina i do dziś cieszy się ogromną popularnością.

Aktor pojawił się również w serialu "Kochane kłopoty", gdzie zagrał epizodyczną rolę jednego z mieszkańców Stars Hollow - miasteczka znanego z nietypowej atmosfery i barwnych bohaterów. Na przestrzeni lat Anderson występował także w wielu innych znanych produkcjach telewizyjnych, takich jak "Archiwum X", "Columbo", "Star Trek: Stacja kosmiczna", "Sabrina, nastoletnia czarownica", "Will & Grace, Murphy Brown" czy "Napisała: Morderstwo". Pojawił się także w filmie "Mr. Deeds" u boku Adama Sandlera.

Choć najczęściej grywał role drugoplanowe, jego charakterystyczny wygląd i styl sprawiały, że był łatwo zapamiętywany przez widzów, nawet jeśli na ekranie pojawiał się tylko na chwilę.

Nathalie Baye nie żyje. Emmanuel Macron pożegnał ikonę francuskiego kina

To nie jedyna smutna wiadomość, jaka w ostatnim czasie dotarła ze świata kina. 17 kwietnia w swoim domu w Paryżu w wieku 77 lat zmarła Nathalie Baye. Jak poinformowała agencja AFP, aktorka zmagała się z poważną chorobą neurodegeneracyjną - otępieniem z ciałami Lewy'ego. Baye uznawana była za jedną z ikon francuskiego kina. Wystąpiła w około 80 filmach. Przełomem była jej rola w filmie "Tydzień wakacji", a międzynarodową rozpoznawalność przyniosła jej m.in. rola w filmie "Złap mnie, jeśli potrafisz".

O jej śmierci i dorobku zawodowym wypowiedział się także prezydent Francji Emmanuel Macron, który oddał jej hołd w mediach społecznościowych. "Tak bardzo kochaliśmy Nathalie Baye. Jej głos, uśmiech i powściągliwość towarzyszyły nam w ostatnich dekadach francuskiego kina" - napisał.

Więcej o: