Iwona Pavlović to niewątpliwie legenda polskiej edycji "Tańca z gwiazdami". Jurorka od początku trwania programu ocenia występy uczestników. Znana jest ze swoich kąśliwych, acz najczęściej trafnych uwag. Tancerka związana jest z Wojciechem Oświęcimskim i choć nie sama nie doczekała się dzieci, uczestniczyła w wychowaniu trzech synów swojego partnera. Od początku budowała z nimi relację opartą na otwartości i szczerości.
Iwona Pavlović miała okazję porozmawiać z Mariolą Bojarską-Ferenc w programie "VIVA! Bez Tabu". To tam opowiedziała o tym, jak nawiązała relację z synami męża. - Kiedy rzeczywiście chłopcy pojawili się w moim życiu, a byli w wieku bardzo buntowniczym wtedy, ja z nimi siadłam i przeprowadziłam taką rozmowę, że na pewno nie jestem ich mamą i nigdy nie będę, bo mamę już mieli i mają. Natomiast jestem ich przyjacielem, opiekunem, jakkolwiek mnie można zwać, mówią do mnie po imieniu, nawet nie myślałam, żeby kiedykolwiek mówili do mnie mamo - ujawniła jurorka "Tańca z gwiazdami".
- Nawet użyłam takiego sformułowania, że to, że ja się kocham z waszym tatą, (...) wcale nie znaczy, że my się musimy kochać, bo to co między nami będzie, to się wydarzy - dodała Pavlović. Dzięki temu synowie jej męża zrozumieli, że nie muszą silić się na emocje i więź, która wówczas się jeszcze nie wytworzyła. Sama tancerka podkreśliła, że ważnym była również postawa jej męża. - Wojtek też moim zdaniem był bardzo mądrym ojcem. Te wszystkie gorsze rzeczy brał na siebie, a ja byłam tą dobrą. (...) Więc te relacje między nami są naprawdę ciepłe, serdeczne, miłe, dobre. Dalej mówią do mnie po imieniu, ale wiem, że czują, że jestem ich mamą. Opiekowałam się nimi sporo lat - stwierdziła w wywiadzie Pavlović.
W tej samej rozmowie panie poruszyły temat związku jurorki "Tańca z gwiazdami". Pavlović przyznała, że rozstała się z mężem, nie wiedząc, czy uda się jej stworzyć relację z Oświęcimskim. - To było tak silne i mocne. W ogóle nie było w mojej głowie strachu, nerwu, zatrzymania, że co będzie. Mało tego, ja rzeczywiście rozstałam się ze swoim mężem, nie wiedząc, czy Wojtek będzie mógł być ze mną czy nie. Jednak on miał większy bagaż ze sobą, bo dzieci. W ogóle o tym nie myślałam - opowiadała.
Jak ujawniła tancerka, najpierw zakochała się w głosie męża. - Zakochałam nie w nim, a w jego głosie, ja go nie widziałam, jak wygląda. (...) Rozmawiałam przez telefon i mi się ugięły kolana. (...) A nie wiedziałam, jak wygląda, czy jest wysoki, niski, no w ogóle nie miałam pojęcia. Ja po prostu po jego głosie poszłam w ciemno - przekazała.
"Ta opinia jest dla nas krzywdząca". Szef Hotelu Gołębiewski reaguje na filmik Książula
To działo się na zajęciach z Zapendowską. Janosz po latach wyjawiła szczegóły
Pirowski się gubił, ale Krzan go ratowała. Oceniamy debiut nowych prowadzących "DDTVN"
Anna Lewandowska broni polaryzującego wpisu o przeprowadzce. Udostępniła słowa psychologa
Dziennikarz TVN24 został zatrzymany przez CBA. Zaskakujące, gdzie teraz będzie pracował
Jajecznica wciąż odbija się Alicji Janosz czkawką. Ma żal do Kosiarkiewicz? "Usadziła mnie"
Lewandowska obrywa za wpis o przeprowadzce. Popełniła błąd? "Odważne i obarczone ryzykiem"
Niewielu wie, że to córka Olafa Lubaszenki. Widzowie TVP doskonale ją znają
U trzyletniego syna Marty Chyczewskiej zdiagnozowano białaczkę. Poruszający apel aktorki