Wrze po oświadczeniu Viki Gabor o punktacji. Eurowizyjny ekspert z mocnym apelem do jury

Po kontrowersyjnym głosowaniu polskiego jury na Eurowizji Viki Gabor przerwała milczenie. Piosenkarka ujawniła, że w jej rankingu Izrael znalazł się na ostatnim miejscu. Czy takim wyznaniem złamała zasady Europejskiej Unii Nadawców? O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Macieja Błażewicza z "Dziennika Eurowizyjnego".
Viki Gabor, reprezentant Izraela
Fot. KAPiF.pl, REUTERS/Amir Cohen

Po tym jak polskie jury przyznało na Eurowizji 12 punktów Izraelowi, w sieci rozpętała się prawdziwa burza. W komisji zasiadali: Eliza Orzechowska, Filip Kuncewicz, Jasiek Piwowarczyk, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida oraz Maurycy Żółtański. 18 maja do całej sytuacji odniosła się Viki Gabor. Piosenkarka opublikowała oświadczenie, w którym zdradziła, że umieściła Izrael na ostatnim miejscu w swoim rankingu. "Szkoda, że tylu z was we mnie zwątpiło" - dodała. Niektórzy zaczęli się zastanawiać, czy 18-latka ujawnieniem wyniku nie złamała zasad narzuconych przez EBU (poszczególne rankingi jurorów nie są podpisane imieniem i nazwiskiem). Postanowiliśmy zapytać o to dziennikarza i eksperta, który od lat zajmuje się Eurowizją.

Zobacz wideo Lanberry nadal chce jechać na Eurowizję? Wspomniała o specjalnej piosence

Ekspert o decyzji Viki Gabor. "EBU nic jej nie zrobi" 

W rozmowie z Plotkiem Maciej Błażewicz z "Dziennika Eurowizyjnego" pochwalił decyzję Viki Gabor o ujawnieniu swojego rankingu. - EBU tego nie ujawnia z uwagi na bezpieczeństwo członków jury. Kiedyś to było jawne i dochodziło do aktów agresji w sieci wobec osób, które głosowały "niezgodnie" z wolą fanów. To, że Viki sama ujawniła, w jaki sposób głosowała, uważam za bardzo dobry krok, zwłaszcza w obliczu ataków, jakie na nią przeprowadzono, tylko dlatego, że jest najbardziej znana w składzie komisji. Tam było siedem osób, a cały hejt spadł na nią zamiast na innych, w tym tych mniej znanych - przekazał. 

Dziennikarz dał również jasno do zrozumienia, że Europejska Unia Nadawców nie wyciągnie z tego powodu żadnych konsekwencji. - Taka deklaracja ze strony Viki sprawia, że jest bezpieczniejsza niż w momencie, gdyby musiała to ukrywać. EBU nic jej nie zrobi, w najgorszym wypadku Viki nie otrzyma zapłaty za jurorowanie, ale to nie są duże pieniądze, np. w Mołdawii to kwota 211 złotych - tłumaczył. 

Pozostali członkowie jury powinni ujawnić swoje rankingi? Ekspert nie ma wątpliwości 

Zdaniem Macieja Błażewicza pozostali jurorzy powinni pójść w ślady Viki Gabor i zdradzić, jak głosowali. - Uważam, że każdy z jurorów powinien się ujawnić i opowiedzieć o tym, czym się kierował w ocenie. Każdy ma prawo do swojego gustu i własnej oceny, nie bacząc na polityczne uwarunkowania, ale trzeba brać odpowiedzialność za swoje decyzje i odważnie ich bronić, a nie zrzucać winę na jakieś algorytmy i uważać, że "co złego to nie ja". Ustawienie Izraela w TOP 10 wiązało się z tym, ze kraj wzmocni się w polskim rankingu i to każdy wie, jurorzy z pewnością też byli tego świadomi - mówił Plotkowi. 

Twój okres próbny Premium dobiegł końca

Więcej o: