"Ninja vs Ninja" to program, który testuje sprawność i wytrzymałość uczestników. Muszą oni w krótkim czasie pokonać tor przeszkód. Niestety, rywalizacja miała groźny finał w przypadku Alberta "Brudnego" Lorenza. Uczestnik złamał kręgosłup podczas nagrywania programu, wykonując niebezpieczne akrobacje na torze przeszkód. Choć do wypadku doszło w lipcu 2025 roku, do tej pory mierzy się z konsekwencjami, o których opowiada wprost w social mediach. Ma również sporo do zarzucenia Polsatowi, od którego miał nie dostać wsparcia. Teraz dodał nowe zdjęcie i post, w którym znów poruszył ten temat.
Albert "Brundy" Lorenz jest bardzo aktywny na Instagramie, gdzie pokazuje swoją drogę do odzyskania sprawności. Tym razem opublikował nowe zdjęcie, na którym widzimy go w szpitalnym łóżku. W tle widać natomiast logo programu "Ninja vs Ninja" oraz słynne słoneczko Polsatu z dorysowaną smutną miną. W opisie znów uderzył w stację telewizyjną, zarzucając jej brak wsparcia po wypadku.
"W świetle tego słoneczka @polsatofficial złamałem kręgosłup. Dziś przede mną druga operacja i walka o powrót do sprawności. Po zejściu z kamer zostałem nie tylko z bólem, ale też z hordą prawników po drugiej stronie" - ujawnił.
Przy okazji postanowił zaapelować do rodziców przyszłych uczestników programu, radząc im, by przemyśleli swoją decyzję. "A w tym samym czasie trwa kolejny casting @ninjawarriorpolska - także dla bardzo młodych uczestników. Dlatego mam jeden apel do rodziców: zanim podpiszecie zgodę, zastanówcie się, czy kilka minut telewizji jest warte takiego ryzyka. Ten tor to nie zabawa, tylko realne konsekwencje na całe życie" - podsumował.
Pod postem Alberta "Brudnego" Lorenza nie zabrakło komentarzy od fanów. Widać, że stale go wspierają i trzymają kciuki za jego powrót do formy. "Szybkiego powrotu do zdrowia", "Zdrówka, szybkiego powrotu do zdrowia, trzymam kciuki, będzie dobrze", "Wracaj do zdrowia, Wojowniku" - pisali.
Nie zabrakło jednak również internautów, którzy zwracają uwagę na fakt, że przed udziałem w programie Lorenz zapewne podpisał dokumenty, w których stacja Polsat zrzeka się odpowiedzialności za wypadku. "Trzymam kciuki, nie bronię nikogo, ale ujawnij, co podpisałeś. Na pewno była tam wzmianka, że nie odpowiadają za wypadki. Powodzenia!", "Wydaje mi się, że w umowie jest zapis, że wszelkie wypadki uczestnik bierze na siebie, więc czemu prawnicy z drugiej strony? Nie przytyk, tak mnie to tylko zastanawia" - pisali. Uczestnik nie zareagował na te komentarze.
Meloni z "gestem sztyletu" wobec Nawrockiego. Prezydent był za to bardzo wylewny
Zaskakujące wieści. EBU ujawniło, jak głosowało polskie jury na Eurowizji
Viki Gabor przerywa milczenie po aferze wokół Eurowizji. Ujawnia, jak głosowała na Izrael
Mówili, że jest "najgorszą matką świata". Wojciechowska otwarcie o relacji z córką
Śpiewała "Zakochani są wśród nas", a skończyła w zapomnieniu. Życie nie oszczędzało Konarskiej
Spódnica Wojciechowskiej to majstersztyk. Maffashion zagrała kolorem. Tylko spójrzcie na Kwaśniewską
Oskarżenia o gwałty w brytyjskim "Ślubie od pierwszego wejrzenia". Słowa uczestniczek wstrząsają
Kolejny skandal w rodzinie królewskiej. Wydało się, co ochrona króla robiła podczas służby
Żudziewicz i Jeschke odchodzą z "Tańca z gwiazdami". Wydało się, o czym rozmawiali z Miszczakiem