Powrót po 18 latach i wielkie zaskoczenie. Nie poznacie Kingi Preis na tych zdjęciach

Kinga Preis w wielkim stylu powróciła do Teatru Telewizji. Aktorka mogła zaskoczyć widzów metamorfozą, którą przeszła na rzecz spektaklu.
Kinga Preis
Fot. KAPiF

Kinga Preis jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej cenionych polskich aktorek. Serca widzów podbiła swoja rolami m.in. w "Ojcu Mateuszu", "Stuleciu winnych", czy "Ołowianych dzieciach". Jak się teraz okazało, aktorka postanowiła po 18 latach powrócić również do Teatru Telewizji. W poniedziałek 18 maja widzowie TVP mieli okazję oglądać ją w spektaklu "Moralność pani Dulskiej" w reżyserii Agnieszki Glińskiej i Franciszka Przybylskiego. Preis przeszła na jego rzecz wyjątkową metamorfozę.

Zobacz wideo Teatr i balet to wymierające gatunki? Agnieszka Więdłocha nie mogła powstrzymać śmiechu

Kinga Preis nie do poznania w nowym spektaklu. Widzowie byli zachwyceni

Preis wcieliła się w rolę tytułowej Dulskiej. W spektaklu zaprezentowała się przy tym w dwóch wydaniach - skromniejszej wersji z szarą, krótką peruką oraz cekinowej sukni i rudej, długowłosej peruce. Na pierwszy rzut oka aktorka, która przyzwyczaiła nas do swoich krótko ściętych, blond włosów, była nie do poznania. Charakteryzacja, jak i oczywiście wspaniała gra aktorka sprawiły, iż widzowie jednomyślnie ocenili spektakl z udziałem Preis.

"Świetny spektakl. Genialni aktorzy, a w szczególności pani Kinga", "Wyborna sztuka! Ukłony niskie ode mnie", "Świetnie zagrane i te cudne piosenki we wspaniałym wykonaniu", "Bardzo nam się podobało, brawo", "Jakie to było znakomite!" - mogliśmy przeczytać pośród licznych komentarzy.

 
 

Kinga Preis musiała zmierzyć się z hejtem. Wyjawiła, jakie komentarze o sobie czytała

Choć Preis rzadko udziela się w mediach społecznościowych, wciąż doświadcza przy tym internetowego hejtu. Na jego temat postanowiła porozmawiać w niedawnym wywiadzie z Wirtualną Polską. - Na przykład nie podoba mu się [hejterowi - przyp. red] coś na nagraniu, bo on by chciał inaczej. I czuje potrzebę napisania mi, że "drę mordę". To ludzie, dla których nie ma znaczenia, kogo atakują. Ich buduje wyłącznie wyrzucona nienawiść - wyznała aktorka. Jak sama zaznaczyła, kilkukrotnie miało jej się "oberwać konkretnie". Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: "Kinga Preis doświadczyła hejtu na własnej skórze. 'Czytałam, że należy mi...'".

Więcej o: