Kariera aktorska rzadko przebiega według planu. Piotr Adamczyk na początku drogi zawodowej widział siebie przede wszystkim na scenie teatralnej i w wymagających projektach artystycznych. Z biegiem lat realia branży filmowej i telewizyjnej zaczęły jednak wyglądać inaczej niż w czasach jego studiów.
Piotr Adamczyk ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie w 1997 roku. Już w trakcie studiów wyjechał do Londynu na stypendium do Brytyjsko-Amerykańskiej Akademii Teatralnej, gdzie zagrał tytułową rolę w spektaklu "Hamlet". Po powrocie do Polski występował głównie na scenach teatralnych, między innymi w Teatrze Współczesnym, Teatrze Polskim oraz Teatrze Narodowym.
Przez długi czas skupiał się niemal wyłącznie na teatrze i teatrze telewizji, traktując je jako najważniejszą przestrzeń artystycznej pracy. W tym okresie pojawiały się propozycje udziału w produkcjach telewizyjnych, jednak nie były one dla niego priorytetem. Adamczyk był przekonany, że najważniejsza jest praca nad ambitnymi rolami scenicznymi. Właśnie dlatego przez wiele lat unikał udziału w popularnych serialach.
Z czasem zauważył, że realia branży filmowej znacząco się zmieniły. Produkcje telewizyjne zaczęły odgrywać coraz większą rolę w budowaniu rozpoznawalności aktorów. W środowisku filmowym coraz częściej liczyła się nie tylko jakość warsztatu, lecz także popularność wśród widzów.
- Grałem dużo, ale zdarzyło mi się słyszeć od reżysera filmowego pytanie: "Pan jest aktorem?". Rynek nagle wszystko zmienił. W dzisiejszych czasach aktor nieznany nie jest uważany za dobrego. Aktorowi nieznanemu rzadko daje się szansę zagrania ważnej roli - mówił po latach w Gazecie Wyborczej.
Dla wielu twórców i producentów rozpoznawalna twarz stała się ważnym argumentem przy obsadzaniu filmów. To właśnie ta zmiana skłoniła aktora do przemyślenia dotychczasowej strategii zawodowej. Zdecydował się otworzyć na projekty telewizyjne.
Decyzja o pojawieniu się w serialach okazała się przełomowa. Piotr Adamczyk zaczął występować w popularnych produkcjach telewizyjnych, takich jak "Pensjonat pod Różą", "Na dobre i na złe" czy "Dziupla Cezara". Dzięki temu jego nazwisko stało się znane szerokiej publiczności. Rosnąca popularność sprawiła, że aktor zaczął otrzymywać więcej propozycji filmowych z tak zwanej wyższej półki.
- Świadomie podjąłem decyzję o graniu w serialach, chociaż być może niektórych widzów zawiodłem. Jeśli tak, jest mi przykro. Paradoksalnie, fakt, że stałem się popularny, wpływa na to, że dostaję wiele propozycji z wyższej półki - opowiadał w 2004 roku Piotr Adamczyk.
W kolejnych latach zagrał w wielu znanych produkcjach filmowych. Szczególną rozpoznawalność przyniosły mu role Fryderyka Chopina w filmie "Chopin. Pragnienie miłości" oraz Karola Wojtyły w międzynarodowych produkcjach o papieżu. Występował także w popularnych komediach romantycznych oraz w serii filmów "Listy do M.".
Poza pracą aktorską Adamczyk rozwija również inne aktywności. W 2009 roku wraz z przyjaciółmi otworzył w Warszawie restaurację "Stary Dom". Lokal szybko stał się popularnym miejscem na kulinarnej mapie stolicy.
Aktor angażuje się także w działania społeczne. Jest ambasadorem fundacji "Happy Kids", która pomaga dzieciom z domów dziecka oraz wspiera osoby z niepełnosprawnościami.
Donald Tusk spotkał się z Emmanuelem Macronem. Ekspertka zwróciła uwagę na jedną rzecz
Szpak o bolesnym rozstaniu. "Najbardziej zatruta relacja w moim życiu"
Lubomirski-Lanckoroński z żoną i Trzaskowski na wyścigach konnych. Ekspertka załamała ręce
Kurzopki pod okiem stylisty. To powinna zmienić Cichopek. "Niepotrzebnie odwraca uwagę"
Patrick Muldoon nie żyje. Aktor zmarł nagle w wieku 57 lat
18-latek z "Must Be the Music" zamieścił nowy wpis o rodzinie. "Nie dam rady dłużej milczeć"
Córka Franka Sinatry rozjuszona zachowaniem Donalda Trumpa. "Świętokradztwo"
Doda skomentowała udział Pachuta w "Królowej przetrwania". To dlatego milczy na jej temat
Emocjonalne grafiki Damięckiej 19 kwietnia. Tak upamiętniła rocznicę powstania w getcie warszawskim