Borys Szyc narzekał na przepracowanie. Wtem wypalił: Miałem zeza w mózgu

Borys Szyc bardzo cieszy się z tego, że wciąż spływają do niego liczne propozycje świetnych ról. Aktor nie ukrywa jednak, że praca w tak dużym natężeniu wiele go kosztuje.
Borys Szyc
Borys Szyc, KAPiF

Borys Szyc w 2001 roku ukończył Wydział Aktorski Akademii Teatralnej w Warszawie, a od tego czasu nieprzerwanie pojawia się na deskach teatrów, w serialach i filmach. Wciąż ukazują się kolejne produkcje z jego udziałem, jak choćby świetnie przyjęty serial "Heweliusz" z ubiegłego roku. W rozmowie z Katarzyną Nosowską i Mikołajem Krajewskim w podcaście "Bliskoznaczni" Szyc przyznał, że dopiero od niedawna zaczął odrzucać niektóre propozycje. Jak wyjawił, realia jego zawodu wyglądają tak, że pewne zobowiązania przesuwają się w czasie, a napięty grafik staje się mocno uciążliwy.

Zobacz wideo Jak wspomina grę na planie?

Borys Szyc szczerze o podejściu do pracy. Przygniótł go natłok obowiązków

Borys Szyc w rozmowie stwierdził, że wybierając role, zdarza mu się "zapędzić się w kozi róg". - Tak wyglądał mój poprzedni rok, a zwłaszcza jego druga połowa - zaczął aktor. - Byłem tak zmęczony, jak nie byłem nigdy. Miałem zeza w mózgu po prostu. Już nie wiedziałem, gdzie jestem, czy to jest Polska, czy to jest Litwa. Kręciłem w różnych miejscach, do tego dwie różne rzeczy, do tego grałem w teatrze. Naprawdę byłem wykończony - dodał.

Aktor wyjawił również, że choć często wydaje mu się, że uda mu się rozplanować grafik tak, aby pogodzić ze sobą pracę w różnych miejscach, realia wyglądają inaczej. - Zdarzają się takie momenty, że nie mogę tego odmówić. Ja chcę to, a tamto oczywiście się przesunęło, no i też będzie teraz. (...) Zawsze tak właściwie było, jak pamiętam, że tego miało nie być, ale wróciło. "Panie Borysie, połączymy te kalendarze". I na koniec jestem wrakiem - opowiada Szyc.

W tej samej rozmowie aktor stwierdził, że chciałby kiedyś robić jedną dobrą rzecz rocznie. - Być może, dopóki mam tę energię i chęć, to trzeba z tego korzystać - podsumował.

Borys Szyc wróci do śpiewania? Ma jeden warunek

Borys Szyc jest utalentowany nie tylko aktorsko, ale również wokalnie. W 2009 roku wydał nawet płytę zatytułowaną "Feelin’ Good". Podczas wywiadu Katarzyna Nosowska zapytała aktora, czy chciałby jeszcze kiedyś wrócić do studia nagraniowego. Szyc przyznał szczerze, że obecnie nie widzi na to w swoim życiu przestrzeni. Nie ukrywa jednak, że chciałby wrócić do muzyki, gdyby znalazł na to więcej czasu. - Moim marzeniem (...), jakbym chciał sobie zrobić przerwę od mojego zawodu, to chciałbym mieć cały czas lekcje fortepianu i lekcje śpiewu - wyjawił.

Więcej o: