Krystyna Przybylska, mama zmarłej przed laty aktorki Anny Przybylskiej, udzieliła wywiadu portalowi Kozaczek, w którym opowiedziała o swoim stanie zdrowia oraz przygotowaniach na przyszłość. Przyznała, że jest gotowa na każdą ewentualność i dlatego zdecydowała się spisać testament.
Krystyna Przybylska podkreśliła, że stara się nie dramatyzować, ale nie może ignorować sygnałów wysyłanych przez organizm. Zauważyła, że jej stan zdrowia uległ pogorszeniu. - Nie bardzo chciałabym tam przy kamerach na przykład mówić, ale mój stan zdrowia zaczyna bardzo bardzo się chwiać, więc nawet trochę przygotowuję Agnieszkę [córkę - przyp. red] czy coś, bo ja uważam, tak jak mój mąż, abyśmy byli przygotowani zawsze - wyznała.
Mama aktorki zaznaczyła, że chce zadbać o to, by po jej odejściu bliscy nie musieli zmagać się z dodatkowymi problemami. - Jest testament, są te wszystkie papiery, bo trzeba zabezpieczyć dzieci, trzeba zabezpieczyć wnuki. Ile z tego będzie, na pewno nie mam kokosów, nie ma czegoś, ale mówię, nam tam wszystkim na dole będzie wszystko jedno, bo nam jest wszystko jedno - dodała Przybylska.
W kolejnej części rozmowy Krystyna Przybylska zaznaczyła, że nie chce stać się ciężarem dla najbliższych. - Nie chciałabym być zależna od dzieci, nie chciałabym być zależna. Chciałabym zasnąć spokojnie czy odejść w spokoju, nie chciałabym być ciężarem, może tylko w tym znaczeniu - wyjaśniła.
I tym razem nie zabrakło również wspomnień o Annie Przybylskiej i tęsknocie za nią. - Tęskno mi bardzo za nią, bardzo mi tęskno jest za nią. Tęskno - przekazała. Przybylska podzieliła się również refleksją na temat straty dziecka. - To człowiek w sobie nosił. Urodziłam, nosiłam, wychowywałam i nagle przychodzi dzień, że dziecka nie ma, więc to jest jeszcze zupełnie coś innego - podsumowała. CZYTAJ TEŻ: Oto jak wyglądały początki choroby Przybylskiej. Mama aktorki zabrała głos.
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
Partie polityczne rozbrykały się na TikToku. "To nie zastąpi wiarygodności"
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Płacę za Netfliksa, a i tak oglądam "Rodzinę zastępczą". Dlaczego? Odpowiedź jest prosta