Oto, jak wyglądały początki choroby Przybylskiej. Mama aktorki zabrała głos

Choroba Anny Przybylskiej rozwijała się niemal niezauważalnie. W najnowszym wywiadzie Krystyna Przybylska opowiedziała o pierwszych symptomach, które łatwo można było zbagatelizować.
Anna Przybylska, Krystyna Przybylska
Kapif

Anna Przybylska była jedną z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych gwiazd polskiego kina i telewizji. Popularność zdobyła dzięki roli w serialu "Złotopolscy". Występowała również w wielu produkcjach filmowych i serialowych, budując silną pozycję w branży. Życie aktorki diametralnie zmieniło się w 2013 roku, kiedy zdiagnozowano u niej nowotwór trzustki. Mimo leczenia i ogromnej determinacji, Przybylska zmarła 5 października 2014 roku. Teraz mama aktorki ujawniła początki choroby.

Zobacz wideo Andrzej Piaseczny rozpływa się nad Bieniuk i wspomina Przybylską: Nie mieliście prawa takiej Anki znać

Krystyna Przybylska ujawniła początki choroby córki Anny. "Zaczyna się od kręgosłupa"

Specjaliści podkreślają, że wczesne objawy nowotworów trzustki często łatwo przeoczyć. Mogą przypominać zwykłe zmęczenie lub skutki stresu. Wśród symptomów, których nie wolno lekceważyć, wymienia się przewlekłe osłabienie, brak apetytu, uczucie pełności przed posiłkiem, utratę wagi, nudności, wymioty, bóle brzucha lub pleców, a także zmiany w stolcu.

W niedawnym wywiadzie mama aktorki, Krystyna Przybylska, wspominała początki choroby córki. Jak przyznała, pierwsze symptomy były bardzo niejednoznaczne i nic nie wskazywało na tak poważną dolegliwość. - Niestety wszystkie sprawy nowotworowe, ja już mam to doświadczenie w rodzinie wszystkich tych rakowców, że to się zaczyna od kręgosłupa. Czyli organizm jest słaby, zmęczony (…). Ania badała się, więc nie było takiego sygnału, który by nas zaniepokoił. Dopiero ten kręgosłup (…). W genach też gdzieś coś. Nie było objawów - powiedziała mama aktorki w rozmowie z Kozaczkiem. 

Mama Anny Przybylskiej wspomina ostatnie chwile córki. "Została odarta z ostatniej nadziei"

Krystyna Przybylska w niedawnej rozmowie ze Światem Gwiazd opowiedziała o bolesnej rozmowie z córką Anną na temat jej odejścia. - Ania zawsze mówiła: "Mamo, takiej kolejności nie będzie", bo ja jej mówiłam, że najpierw chowa się rodziców, potem dzieci (...). Tak jakby ona mnie przygotowywała (na swoje odejście - przyp. red.) - relacjonowała.

Początkowo mama aktorki żywiła nadzieję, że córce uda się pokonać chorobę. - Kiedy ją bolało, wydawało mi się, że przejdzie i będzie wszystko w porządku - dodała ze smutkiem Krystyna Przybylska.

Więcej o: