Skolim wyzywał artystów w obecności dzieci. Jeżowska nazwała go "prostakiem". Dalej jeszcze mocniej

Skolim zorganizował rodzinny piknik w Czeremsze. Tam padły wulgarne słowa o artystach. Majka Jeżowska wprost przyznała, co sądzi o takim zachowaniu piosenkarza.
Skolim wyzywał artystów w obecności dzieci. Majka Jeżowska nazwała go 'prostakiem'
Fot. KAPIF.pl

Od kilku dni w mediach głośno jest o zachowaniu Skolima na pikniku w Czeremsze. Z założenia było to rodzinne wydarzenie, na którym pojawiły się tłumy dzieci wraz z rodzicami. Mieli okazję wypróbować produktów wędliniarskich, które nazwiskiem sygnuje "król latino". W pewnym momencie muzyk postanowił niewybrednie wypowiedzieć się o artystach, nie szczędząc gorzkich słów i wulgaryzmów. Co o jego zachowaniu uważa Majka Jeżowska? Piosenkarka jednym zdaniem podsumowała zachowanie Skolima. 

Zobacz wideo Majka Jeżowska chciałaby być jurorką. "Dziwi mnie, że nikt mnie nie posadził"

Skolim nie gryzł się w język, mówiąc wulgarnie o artystach. Majka Jeżowska jasno go podsumowała 

Skolim przemówił do zgromadzonych z dachu swojej stacji benzynowej. To tam dał jasno sprzeciwił się rządowemu projektowi związanemu ze wsparciem artystów. Nie szczędził równie wulgarnych słów. - Pojechałem dzisiaj na live o tych k****ch artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści, albo ci starzy przechlali całą karierę, p******i, albo ci młodzi robią taką ch****ą muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś k***y i ć****w. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę - grzmiał. 

"Fakt" postanowił zapytać Majkę Jeżowską o postawę Skolima, który wypowiedział te słowa w obecności wielu dzieci. Piosenkarka była rozczarowana jego zachowaniem, czego nie ukrywała. Czy powinien powstrzymać się od przeklinania w trakcie takich wydarzeń? - Powinien, ale Skolim to niestety prostak, żaden artysta. Podoba się dzieciom, zarabia miliony - skwitowała piosenkarka.

Skolim gorzko o artystach. Doda mu dogadała

Doda była oburzona słowami Skolima i stwierdziła w mediach społecznościowych, że powinien zająć się "sprzedawaniem swojej kiełbasy". Wokalista jej odpowiedział. - Jeśli ktoś podniesie głos, że jest murarzem czy zbiera truskawki, czy robi wyśmienite kiełbasy, a fakt faktem polska kuchnia jest elementem naszej kultury, i że on też się domaga dopłat, ma absolutnie rację, bo to tę naszą polską kulturę w Europie i te nasze wartości wszyscy krzewią, nasze babcie, mamy - komentował.

W rozmowie z Plotkiem Rabczewska postanowiła zareagować. - Niech nie zmienia tematu, nie odwraca kota ogonem i odniesie się do k***w i narkomanów, którymi nazwał swoich kolegów i koleżanki ze sceny, kompletnie nie znając projektu ustawy, która co do zasady, obejmuje tylko artystów zarabiających najmniejszą krajową bez szans na etat i umowę o pracę. Wprowadził ludzi w błąd i wykorzystał swoich fanów do szerzenia hejtu i nienawiści - twierdziła. - Wykorzystuje najbardziej drażliwe tematy jak babcie, dziadkowie, chore dzieci, by podjudzać ludzi i szerzyć nienawiść wobec tych, którzy nigdy mu nic złego nie zrobili - dodała. Całą wypowiedź Dody znajdziecie tutaj: Skolim, wspominając o kiełbasie, odpowiada Dodzie. Gwiazda już go skwitowała: Podjudza ludzi i szerzy nienawiść

Więcej o: