Michał Wiśniewski przeszedł kilka etapów leczenia. Chował dłonie, bo "paznokcie schodziły"

Michał Wiśniewski zdecydował się na szczere wyznanie dotyczące swojej choroby. Piosenkarz opisał pierwsze symptomy, niełatwe doświadczenia związane z leczeniem i zdradził, co pomogło mu odzyskać kontrolę nad objawami. Głos w sprawie zabrał także dermatolog.
Michał Wiśniewski - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.pl

Łuszczyca dotyka milionów osób na całym świecie, jednak wokół tej choroby wciąż funkcjonuje wiele mitów. Michał Wiśniewski postanowił opowiedzieć o własnych doświadczeniach, pokazując, z jakimi wyzwaniami mierzą się pacjenci. Jego historia przypomina, że odpowiednio dobrane leczenie może znacząco poprawić jakość życia.

Zobacz wideo Doda o kolejnym rozwodzie Wiśniewskiego. Wspomniała o scenicznym alter ego

Michał Wiśniewski o chorobie. "Paznokcie schodziły, wyglądały jak paznokcie grzybiczne" 

Piosenkarz zdradził, że pierwsze zmiany skórne pojawiły się u niego w okolicach trzydziestki. - Na początku myślałem, że to są pozostałości po moich wyczynach na scenie, czyli jakieś ślady na kolanach, na łokciach, (...) bo to się robi taki gruby naskórek bardzo często - opowiadał. Wiśniewski przyznał, że z czasem objawy nasilały się coraz bardziej i stawały się wyjątkowo uciążliwe. - Paznokcie schodziły, one wyglądały jak paznokcie grzybiczne. (...) Prowadząc z Agatą [Młynarską, przyp. red] program "Świat się kręci", robiłem paznokcie jak kobieta, albo chowałem je, no boi ich nie było - wspominał. 

Wiśniewski przeszedł trzy etapy leczenia. - Najpierw maści sterydowe, które oczywiście w jakiś sposób na bardzo krótko działały, ale im więcej, tym więcej musi się nakładać. I to jest taka droga trochę donikąd. Później był etap wysyłania mnie do Jordanii nad Morze Martwe. I tak, poleciałem, ale no wszystko zeszło. Nie mogę powiedzieć, oprócz paznokci, no bo paznokcie to potrzeba pewnie więcej czasu. (...) No i trzeci etap. Trafiłem na Szaserów. Leżałem w kąpielach kwasowo-siarkowych, co nie jest przyjemne, ale robiłem to przez dwa, trzy lata - mówił. Później trafił pod opiekę prof. dr hab. n. med. Witolda Owczarka, który pomógł mu w leczeniu objawów.

Czy łuszczycą da się zarazić? Lekarz wyjaśnia  

Obecny w studiu Witold Owczarek wyjaśnił, że łuszczyca nie jest chorobą zakaźną, ale jest wyjątkowo stygmatyzująca. - Wpływa na wiele elementów życia. To są osoby, które nie mogą wykonywać pewnych prac, nie mogą spełniać swoich marzeń, czyli mają dużo utraconych korzyści z powodu tego, że chorują na łuszczycę. No, ale też problemy, które wiążą się z tym, że jest to choroba ogólnoustrojowa i oprócz tego, że mamy zajętą skórę, możemy mieć także inne choroby wewnętrzne, które będą powodowały, że nasz stan zdrowia będzie się pogarszał - tłumaczył.  

Łuszczycy nie da się całkowicie wyleczyć, ale dzięki nowym technologiom lekarze są w stanie skutecznie niwelować jej objawy. - Jeżeli mówimy o chorobie genetycznie uwarunkowanej, możemy spowodować, że nie będzie ktoś miał objawów. Mamy wiele przewlekłych chorób zapalnych, gdzie leczenie polega na tym, że pacjenci, stosując leki, nie mają objawów choroby i są przywracani praktycznie do pełni zdrowia - wyjaśnił.

Więcej o: