Podwójne nazwiska często prowokują pytania o rodzinne korzenie. W przypadku Władysława Kosiniaka-Kamysza odpowiedź jest związana z losami jego dziadka, urodzonego w 1914 roku. Polityk opowiedział nie tylko o pochodzeniu nazwiska, lecz także o człowieku, który uczył go historii, patriotyzmu i zasad codziennego życia.
Bogdan Rymanowski poprosił Kosiniaka-Kamysza o wyjaśnienie, dlaczego ma dwuczłonowe nazwisko. Polityk przytoczył historię swojego dziadka, który służył w 13. Pułku Ułanów Wileńskich w Nowej Wilejce i został powołany do wojska niedługo przed wybuchem II wojny światowej. - Historia jest związana z moim dziadkiem, po którym mam imię, ukochanym dziadkiem. Władysław urodził się w 1914 roku, miał 89 lat, kiedy odszedł. Uczył mnie najprostszych, najlepszych prawd, kochany, uczył mnie historii, patriotyzmu, to takie górnolotne może, ale uczył mnie w ogóle takiego normalnego, przyzwoitego, dobrego życia - zaczął polityk.
Dziadek Władysława Kosiniaka-Kamysza został sierotą w wieku sześciu lat. Dramatyczna historia miała bezpośredni wpływ na jego podwójne nazwisko. - Jego najstarsza siostra już wtedy była zamężna, urodził się z nazwiskiem tylko Kosiniak. Siostra wyszła właśnie za mężczyznę o nazwisku Kamysz i ona go przysposobiła i stąd powstało podwójne nazwisko. Nie jest to nazwisko szlacheckie, jest to nazwisko chłopskie, z którego jestem bardzo dumny - opowiedział Bogdanowi Rymanowskiemu.
W dalszej części rozmowy Kosiniak-Kamysz zdobył się na osobiste wyznanie na temat dziadka. - Spełnił swoje największe marzenie, pochodząc właśnie z małej wioski, z Dąbrowy Tarnowskiej, będąc sierotą, wszystkie swoje dzieci, czwórkę swoich dzieci, co było jego największą ambicją, wykształcił, wychował na bardzo porządnych ludzi - padło w rozmowie z dziennikarzem.
Lewandowska podłamana problemami mieszkaniowymi w Chicago. "Nie jest zadowolona"
Syn Krawczyka pominięty na koncercie z okazji 80. urodzin ojca. Lichtman: Cały czas zemsta trwa!
Kabaret Smile zadrwił z afery wokół "Nigdy w życiu!". Żart o Tosi podbija sieć
Mandaryna o związku z Wiśniewskim: My sobie idziemy swoją drogą, celebrujemy to po swojemu
Szelągowska uderzyła w Jabłczyńską. Nazwała ją "złym człowiekiem". Teraz aktorka pokazała wiadomości od Grocholi
Szelągowska nazwała Jabłczyńską "złym człowiekiem". Teraz znów zabrała głos
Adam Małysz był wtedy na ustach całej Polski. Mało kto wiedział, z czym mierzyła się jego żona
Konflikt Badacha i Szpaka wciąż trwa? Szok, jak zachowywali się na planie "The Voice of Poland"
TV Republika ma problem z opłaceniem koncesji? Jest kolejna zbiórka