Emerytury artystów to temat, który od lat przewija się w mediach. Ostatni rządowy projekt o dopłatach do składek dla nich, wzbudził niemałe kontrowersje. O swojej emeryturze opowiedział w rozmowie z "Super Expressem" Gabriel Fleszar. Wokalista przyznał, że nie zawsze dbał o finanse. Ma już jednak pomysł na swoją przyszłość.
Chociaż "Kroplą deszczu" zna chyba każdy, to Gabriel Fleszar wybrał życie z dala od show-biznesu. Mimo to wciąż zajmuje się muzyką — nie tylko śpiewa, ale jest kompozytorem, producentem czy autorem tekstów. W rozmowie z "Super Expressem" opowiedział o tym, jak widzi finansową przyszłość.
Powiem, że przez wiele lat byłem w tym temacie takim lekkoduchem. Tak naprawdę coś tam do emerytury mi się odkładało dopiero od momentu, kiedy stałem się przedsiębiorcą, kiedy założyłem jednoosobową działalność gospodarczą
- przyznał. Fleszar podkreślił również, że w tej kwestii artyści byli poszkodowani. "Wcześniej niestety przez system ja i wielu takich jak ja było krzywdzonych, bo płaciliśmy podatki, natomiast nie byliśmy ani ubezpieczani, ani nic tam się do tej emerytury nie liczyło" - dodał. Wokalista w wywiadzie mówi o tym, że finansowe zabezpieczenie na przyszłość dają artystom m.in. tantiemy. Fleszar podkreśla również, że dzięki przebojowi "Kroplą deszczu" wciąż może zarabiać.
Ja się ciągle cieszę zainteresowaniem publiczności, bo takie strzały jak "Kroplą deszczu" zdarzają się raz na jakiś czas. Do tej pory jestem bardzo wdzięczny, że dzięki tej piosence, powiedzmy, prawie po 30 latach, ja funkcjonuję i funkcjonuję jako artysta niezależny.
Gabriel Fleszar mimo że nagrał hit, który do dziś jest w pamięci Polaków, stroni raczej od blasku fleszy. - Byłem zbyt skromny i pokorny, żeby stać się wielką gwiazdą mainstreamu. Żeby rozkręcić taką karierę, musisz po części być człowiekiem, który potrafi naprawdę ostro rozpychać się łokciami. Nie należałem do takich osób - wyznał w rozmowie z "Angorą". Wokalista nie opowiada o życiu prywatnym, wiadomo jedynie, że w 2002 roku został ojcem. Fleszar wciąż działa w muzyce. Jest członkiem zespołu Candida. Teraz znów będzie o nim głośniej - muzyk jest uczestnikiem jesiennej edycji programu "Twoja twarz brzmi znajomo".
Mamy polskich "Chirurgów", a może Leśną Górę 2.0? Obejrzałam "SOR" i nadal nie dowierzam
Wendzikowska poczuła się niekomfortowo przez Bradleya Coopera. Niebywałe, kto jej pomógł
Obejrzała wywiad z Wojciechowską i "się zagotowała". Słowa prowadzącego ją oburzyły
Szok, jak Pakulnis została potraktowana przez jednego z profesorów. Naprawdę to zrobił
Po mistrzowsku rozprawiła się z hejterką. Teraz zwraca uwagę na ważną rzecz
Rutkowski sprzedaje swój pałac z 70 pokojami. Cena? Lepiej usiądźcie
Książulo skrytykował lokal Wojewódzkiego. Jest odpowiedź
Grała Stephanie w "Modzie na sukces". Tak dziś wygląda 87-letnia Susan Flannery
Polska wygra Eurowizję Junior? Nasz reprezentant ujawnia kulisy przed finałem