Śpiewał "Kroplą deszczu", a teraz mówi o problemach z emeryturą. Twierdzi, że został skrzywdzony

Gabriel Fleszar to autor hitu "Kroplą deszczu", który do tej pory często słyszymy w rozgłośniach radiowych. Od jego premiery minęło już 27 lat. Wokalista przyznał, że z własnej winy może mieć problem z emeryturą.
Gabriel Fleszar śpiewał 'Kroplą deszczu'. Teraz mówi wprost o finansowej przyszłości
fot. KAPiF

Emerytury artystów to temat, który od lat przewija się w mediach. Ostatni rządowy projekt o dopłatach do składek dla nich, wzbudził niemałe kontrowersje. O swojej emeryturze opowiedział w rozmowie z "Super Expressem" Gabriel Fleszar. Wokalista przyznał, że nie zawsze dbał o finanse. Ma już jednak pomysł na swoją przyszłość.

Zobacz wideo Alicja Janosz mocno o słowach Skolima na temat artystów

Gabriel Fleszar wprost o emeryturze. Mówi, skąd weźmie pieniądze na starość

Chociaż "Kroplą deszczu" zna chyba każdy, to Gabriel Fleszar wybrał życie z dala od show-biznesu. Mimo to wciąż zajmuje się muzyką — nie tylko śpiewa, ale jest kompozytorem, producentem czy autorem tekstów. W rozmowie z "Super Expressem" opowiedział o tym, jak widzi finansową przyszłość.

Powiem, że przez wiele lat byłem w tym temacie takim lekkoduchem. Tak naprawdę coś tam do emerytury mi się odkładało dopiero od momentu, kiedy stałem się przedsiębiorcą, kiedy założyłem jednoosobową działalność gospodarczą

- przyznał. Fleszar podkreślił również, że w tej kwestii artyści byli poszkodowani. "Wcześniej niestety przez system ja i wielu takich jak ja było krzywdzonych, bo płaciliśmy podatki, natomiast nie byliśmy ani ubezpieczani, ani nic tam się do tej emerytury nie liczyło" - dodał. Wokalista w wywiadzie mówi o tym, że finansowe zabezpieczenie na przyszłość dają artystom m.in. tantiemy. Fleszar podkreśla również, że dzięki przebojowi "Kroplą deszczu" wciąż może zarabiać.

Ja się ciągle cieszę zainteresowaniem publiczności, bo takie strzały jak "Kroplą deszczu" zdarzają się raz na jakiś czas. Do tej pory jestem bardzo wdzięczny, że dzięki tej piosence, powiedzmy, prawie po 30 latach, ja funkcjonuję i funkcjonuję jako artysta niezależny.

Dlaczego Gabriel Fleszar zniknął z show-biznesu?

Gabriel Fleszar mimo że nagrał hit, który do dziś jest w pamięci Polaków, stroni raczej od blasku fleszy. - Byłem zbyt skromny i pokorny, żeby stać się wielką gwiazdą mainstreamu. Żeby rozkręcić taką karierę, musisz po części być człowiekiem, który potrafi naprawdę ostro rozpychać się łokciami. Nie należałem do takich osób - wyznał w rozmowie z "Angorą". Wokalista nie opowiada o życiu prywatnym, wiadomo jedynie, że w 2002 roku został ojcem. Fleszar wciąż działa w muzyce. Jest członkiem zespołu Candida. Teraz znów będzie o nim głośniej - muzyk jest uczestnikiem jesiennej edycji programu "Twoja twarz brzmi znajomo".

Więcej o: