Dawid Podsiadło zaskoczył metamorfozą. Fani przecierają oczy ze zdumienia. "Nie do poznania"

Dawid Podsiadło lubi zaskakiwać swoich fanów. Tym razem piosenkarz postanowił zapuścić... zarost. Niektórzy nie byli w stanie go rozpoznać.
Dawid Podsiadło
Fot. KAPiF.pl

6 czerwca na Stadionie Śląskim odbył się długo wyczekiwany koncert Dawida Podsiadło. Piosenkarz nie tylko zagrał swoje największe hity, ale również zapowiedział nowy projekt. Podsiadło połączy siły z Soblem w ramach festiwalu ZORZA. Na sobotnim koncercie pojawiły się prawdziwe tłumy. Atmosfera na stadionie od pierwszych minut była wyjątkowo gorąca. Sporo emocji wzbudziła też metamorfoza muzyka. Podsiadło pojawił się na scenie w zaroście. 

Zobacz wideo Sanah i Podsiadło grają stadiony. A co z Zalewskim? "Nie będziemy się zasłaniać latającymi dywanami"

Dawid Podsiadło w zaroście. Zmiana na plus? 

Chyba wszyscy fani Dawida pamiętają moment, w którym piosenkarz zapuścił wąsy. Zmiana wizerunku spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem i szybko zaczęła być traktowana jako jego charakterystyczny znak rozpoznawczy. Gdy publiczność zdążyła się już do tego przyzwyczaić, artysta poszedł o krok dalej i zapuścił brodę. Nie da się ukryć, że nowy zarost wyraźnie odświeżył jego sceniczny wizerunek. Wygląda na to, że Podsiadło nie zamierza się na razie z nim rozstawać. Widzimy go również na zdjęciu promującym ZORZĘ. "Dawid nie do poznania", "Co to za Dawid? Podsiadło?" - pisali fani w komentarzach. Zdjęcia z nowym zarostem znajdziecie w naszej galerii. Dajcie znać w sondzie na końcu artykułu, co o nim sądzicie. 

Dawid Podsiadło tłumaczy się z użycia AI w teledysku 

3 czerwca Dawid Podsiadło opublikował teledysk do nowej piosenki "Na błysk". Internautom nie spodobał się fakt, że piosenkarz korzystał ze sztucznej inteligencji. "Dziś używasz AI w produkcji teledysku, a jutro AI będzie śpiewać za ciebie, Dawid. Kręcisz bata na samego siebie i innych artystów" - mogliśmy przeczytać w komentarzach pod klipem. 

5 czerwca na jego profilu pojawił się obszerny komentarz w tej sprawie. "Nad tym klipem pracowaliśmy ekipą prawie 40 osób, przez miesiąc, zrealizowaliśmy zdjęcia z aktorami w kilkudziesięciu lokalizacjach, a całość teledysku zmontowaliśmy z rzeczywistych ujęć nakręconych kamerą (klimatycznym starym VHS)" - napisał. W dalszej części zwrócił również uwagę, że AI zostało użyte jedynie jako jedno z narzędzi w procesie postprodukcji. Całe oświadczenie znajdziecie TUTAJ

Więcej o: