Po dwóch miesiącach od porodu wróciła do pracy. Pokazała nagranie

Aleksandra Uznańska-Wiśniewska dwa miesiące temu urodziła swoje pierwsze dziecko, ale wygląda na to, że nie zdecydowała się na długi urlop macierzyński. Już wróciła do pracy.
Po dwóch miesiącach od porodu wróciła do pracy. Pokazała nagranie
KAPIF

O Aleksandrze Uznańskiej-Wiśniewskiej zrobiło się głośno, gdy jej mąż astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewskiwziął udział w misji "Ignis" i spędził kilka dni w kosmosie. Sama Aleksandra Uznańska-Wiśniewska jest posłanką Koalicji Obywatelskiej, a od dwóch miesięcy również mamą. 25 maja na świat przyszedł bowiem pierwszy syn pary. Okazuje się jednak, że posłanka nie zamierza spędzać długich miesięcy na macierzyńskim i już wróciła do pracy.

Zobacz wideo Stało się! Sławosz Uznański poleciał w kosmos jako drugi Polak w historii

Aleksandra Uznańska-Wiśniewska już w Sejmie. Wróciła do pracy

Choć od porodu minęło zaledwie osiem tygodni, to już w środę, 29 lipca, posłanka Aleksandra Uznańska-Wiśniewska pokazała nagranie z Sejmu. Widzimy na nim, jak wkroczyła na salę sejmową i witała się z innymi politykami. Widać wyraźnie, że koledzy i koleżanki stęsknili się za posłanką - zaczęli ją bowiem ściskać i tulić.

"Zgadnijcie, kto wrócił" - napisała Aleksandra Uznańska-Wiśniewska na nagraniu. W opisie dodała natomiast: "Rozpoczynamy 63. posiedzenie Sejmu RP!"

Pod krótkim nagraniem posypały się komentarze. "Brakowało posłanki bardzo", "Super", "Brawo dla młodej mamy!", "Wszystko wraca do dobrych czynów z pani udziałem", "Wróciła do pracy mądra, zdecydowana i piękna dziewczyna, brawo!", "Gratulacje dla młodej mamy!" - komentowali obserwatorzy posłanki.

Sławosz Uznański-Wiśniewski i Aleksandra Uznańska-Wiśniewska tworzą zgrany duet

Od kiedy głośno zrobiło się o astronaucie Sławoszu Uznańskim-Wiśniewskim, największe zainteresowanie zaczęło budzić jego życie prywatne. Szybko na jaw wyszło m.in., że między Sławoszem a Aleksandrą jest aż dziesięć lat różnicy - astronauta urodził się bowiem 12 kwietnia 1984 roku, a posłanka 27 maja 1994 roku. To nie przeszkadza jednak zakochanym w tworzeniu zgranego związku, który oparty jest na szacunku, wsparciu i głębokim partnerstwie.

Sławosz nie ukrywa, że choć trudno było mu przewidzieć, jak potoczą się losy tej znajomości, stracił dla ukochanej głowę. - Miała takie hasło: "Rowerem do Sejmu". Ja akurat przechodziłem, zupełnie niezależnie, i zobaczyłem Aleksandrę, która się do mnie uśmiechnęła. Ten uśmiech mnie pokonał. Ale nie poznaliśmy się wtedy, dopiero kilka tygodni później umówiliśmy się na pierwszą randkę - wyjawił astronauta w trakcie wspólnego wywiadu z żoną dla "halo tu polsat".

 
Więcej o: