W Prawie i Sprawiedliwości narasta wewnętrzne napięcie. Przypomnijmy, że 23 lipca Jarosław Kaczyński spotkał się z Mateuszem Morawieckim w celu "oczyszczenia atmosfery". Wizytę byłego premiera na Nowogrodzkiej nazwano "spotkaniem ostatniej szansy". Do porozumienia jednak nie doszło, bo Morawiecki nie zgodził się zrezygnować ze swojego stowarzyszenia "Rozwój Plus". - Żadnej lojalki nie podpiszę, bo to mi się bardzo źle kojarzy - komentował dla mediów Morawiecki. Dzień później prezes PiS wydał oświadczenie, że usuwa z partii około 30 posłów, "bo wszyscy wiedzieli, co mają podpisać i jakie są skutki niepodpisania". Ostatecznie scenariusz wyrzucania posłów z PiS niespodziewanie zmieniono. Rzecznik dyscypliny będzie wzywał niektórych na rozmowy. O rozłamie w PiS wypowiadało się już wiele polityków, w tym Donald Tusk. A co do powiedzenia na ten temat ma Anna Popek?
Anna Popek przez wiele lat była związana z Telewizją Polską. W TVP pracowała również za rządów Jacka Kurskiego. Później zasiliła szeregi skrajnie prawicowej Telewizji Republika, a od niedawna pracuje z Danielem Nawrockim (synem Karola Nawrockiego) w ramach jego internetowego kanału na YouTube o nazwie "Pasmo". Popek nie kryje się też ze swoimi konserwatywnymi i prawicowymi poglądami. Nic więc dziwnego, że zapytaliśmy dziennikarkę o to, co sądzi o rozłamie w partii i czy nadal będzie wspierać polityków należących do PiS.
Moją partią jest Ojczyzna i wspieram wszystkich, którym na niej w mądry sposób zależy. Uważam, że ta zmiana może gruntownie przemodelować scenę polityczną. Konflikt PO-PIS nie służy Polsce
- odpowiedziała nieco wymijająco, nie zdradzając jednocześnie, czy w głośnym konflikcie stoi po stronie Jarosława Kaczyńskiego czy Mateusza Morawieckiego, albo jak piszą niektóre media po stronie "maślarzy" (grupa lojalna prezesowi PiS) czy "harcerzy" (grupa skupiona wokół byłego premiera).
Kaczyński udzielił niedawno wywiadu prawicowej stacji wPolsce24. To tam odniósł się do kwestii rozłamu partii. - Gdyby mnie pan spytał, bo mnie pan nie pyta, czy czuję się winny, to naprawdę nie czuję się winny - powiedział prezes PiS. Polityk twierdził, że Mateusz Morawiecki wcześniej proponował mu podział partii. - To, co w tej chwili mówi, trochę mnie dziwi. (...) Mówił to w cztery oczy, ale mówił to także później, byli świadkowie - usłyszeli widzowie. - Już w momencie powstania stowarzyszenia można było sądzić, że chodzi o rozbicie partii - ocenił. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.
Nawrockiemu się oberwało. Janda wyszła z siebie i nie ma litości dla prezydenta. Wszystko się nagrało
Dziennikarz TVN-u w mocnych słowach o wyborach połówkowych w USA. W tle nowa czapka Trumpa. "Miazga"
"Nawet nie wiem, ile mam pieniędzy". Barciś wyjawił prawdę o finansach i o żonie
To pierwszy taki senator USA od 38 lat. Jest niczym Donald Tusk? Ekspertka patrzy na jego buty
Damięcka wymownie o Trumpie po wyborach w USA. "Nic dodać, nic ująć"
Dramatyczne chwile Ani Rusowicz. Po osobistym wyznaniu przyszły kolejne złe wiadomości
Misiek Koterski prosi o pomoc. Padł ofiarą oszustów
Marcin Wrona komentuje wyniki wyborów w USA. Wytknął błąd Trumpa
Tak mieszkają Kwaśniewska i Badach. Jest coś, czego muzyk nie toleruje