"Już się nareszcie skończył". Richardson podsumowała karierę Wojewódzkiego

Monika Richardson poruszyła w nowym wywiadzie temat Kuby Wojewódzkiego. Dziennikarka nie gryzła się w język, mówiąc o koledze po fachu.
Monika Richardson, Kuba Wojewódzki
Fot. KAPiF

Monika Richardson i Kuba Wojewódzki od lat nie kryją, iż nie pałają do siebie sympatią. Dziennikarka pojawiła się w programie dziennikarza TVN dwukrotnie - w 2004 oraz w 2008 roku - i od tamtej pory wielokrotnie wbijali sobie szpile w mediach. W nowym wywiadzie Richardson postanowiła jednoznacznie ocenić medialną karierę Wojewódzkiego, stwierdzając, że nadchodzi jej koniec.

Zobacz wideo Monika Richardson o wyborach. Kiedyś wysyłała do piekła Jacka Kurskiego, a dzisiaj?

Monika Richardson nie odpuszcza Kubie Wojewódzkiemu. "Jego już nie ma"

Richardson udzieliła wywiadu Kozaczkowi, w którym poruszono temat właśnie Wojewódzkiego. Dziennikarka wyznała, że nie udałaby się po raz trzeci do jego programu. - Kuba już się nareszcie skończył. Mnie to bardzo cieszy. On się śmiał zawsze, gdy mu mówili, że już się skończył, a teraz to nadeszło tak cichutko, że nawet nikt nie zauważył. Stanowski jeszcze tam przyrzucił trochę tej gleby na jego głowę. Jego już nie ma - oceniła w rozmowie dziennikarka. 

Już nie inspiruje, nie otwiera. Nie zmienia niczego. Ktoś, kto nie zmienia, tylko się cofa

- dodała Richardson, podkreślając, iż kolega po fachu pozostanie w telewizji "jeszcze parę lat", lecz jej zdaniem już nastąpił zwrot w jego karierze. - Dla mnie to jest gigant i myszka - skomentowała na koniec, porównując Wojewódzkiego do Elżbiety Jaworowicz.

Spekulowano, iż Monika Richardson nie dogadywała się z Katarzyną Dowbor. Poznaliśmy kulisy

Na przestrzeni lat w mediach pojawiły się również plotki, iż Richardson jeszcze podczas pracy w TVP miała nie dogadywać się z Katarzyną Dowbor. Temat ten poruszono w odcinku naszego podcastu "Galaktyka Plotek" w marcu bieżącego roku. - Wracając do Moniki Richardson, ona powiedziała w jednym z wywiadów, że pani do niej jakąś niechęć żywiła. Ile w tym jest prawdy? - zapytał obecną w studiu Dowbor prowadzący Marcin Wolniak. Dziennikarka wprost odpowiedziała.

- Ja nie pamiętam takich sytuacji naprawdę. Ja do niej niechęć żywiłam? Może miała takie wrażenie, przewinęła się gdzieś, w naszym zawodowym życiu, ale... nie przypominam sobie takiej sytuacji - stwierdziła prowadząca "Pytania na śniadanie". 

Więcej o: