Królowa Elżbieta II zmarła 8 września 2022 roku w rezydencji w Balmoral, a informację tę do publicznej wiadomości podano wieczorem. Już w godzinach popołudniowych tego dnia Pałac przekazywał jednak, że lekarze martwią się stanem królowej. Kilka tygodni po śmierci monarchini upubliczniono akt zgonu, w którym zapisano, że zmarła z przyczyn naturalnych i wskazano na podeszły wiek. W najnowszej książce Boris Johnson twierdzi jednak, że królowa Elżbieta II chorowała na nowotwór.
Boris Johnson był premierem Wielkiej Brytanii od 2019 do 2022 roku. Rezygnację ze stanowiska złożył 7 lipca, a funkcje pełnił do 5 września, gdy na jego następczynię wybrano Liz Truss. 6 września, czyli dwa dni przed śmiercią królowej Elżbiety II, polityk widział się z nią po raz ostatni. Johnson wspomina to spotkanie na łamach nieopublikowanej jeszcze książki "Unleashed", której fragmenty zamieścił "Daily Mail".
Wiedziałem od roku czy nawet więcej, że chorowała na rodzaj raka kości, a lekarze martwili się, że w każdej chwili może nastąpić gwałtowne pogorszenie
- relacjonuje polityk. Były premier Wielkiej Brytanii dodał także, że o stanie królowej poinformował go wówczas jej sekretarz Edward Young, który powiedział, że "pogorszył się on nieco w ciągu tego lata".
Boris Johnson wspomina, że podczas spotkania monarchini cały czas się uśmiechała, a po jej zachowaniu nie można było zauważyć, aby choroba w jakiś sposób na nią wpłynęła. Dostrzegł jednak zmiany w jej wyglądzie. "Wydawała się bledsza i bardziej pochylona, miała też ciemne siniaki na dłoniach i nadgarstkach, prawdopodobnie od kroplówek i zastrzyków" - dodał. Wspominane przez Johnsona ślady można rzeczywiście dostrzec na ostatnim oficjalnym zdjęciu królowej Elżbiety II. Wykonano je tego samego dnia, 6 września, podczas spotkania monarchini z Liz Truss.
Jak przypomina serwis People, były premier Wielkiej Brytanii nie jest pierwszą osobą, która mówiła publicznie o tym, że królowa Elżbieta II miała poważnie zachorować przed śmiercią. Jeszcze w 2022 roku ten temat poruszył królewski biograf Gyles Brandreth na łamach książki "Elizabeth: An Intimate Portrait". Brandreth przekazał, że pojawiały się liczne spekulacje sugerujące, iż królowa Elżbieta II chorowała na rzadką formę nowotworu zwanego szpiczakiem, charakteryzującego się m.in. zmianami w obrębie kości.
Zwrot w aferze Wyszkoni kontra Konkol. Sąd podjął ważną decyzję
Stylistka rozczarowana strojami Polaków na otwarciu igrzysk. "Wybór kompletnie nietrafiony"
Joanna Brodzik rozprawiała o życiowych zmianach. Nagle wypaliła. "Jestem wolna i..."
W mieszkaniu Roksany Węgiel nie ma miejsca na klasykę. Luksus w każdym kącie
Tym strojem księżna Kate udowodniła, że jest ikoną stylu. Ekspertka mówi o detalach
Nowa para poprowadzi "Dzień dobry TVN"! Znamy nazwiska
Agata Młynarska wzywa Donalda Tuska do działania. Do apelu dołączyła Grażyna Szapołowska
Zawadzka szczerze o trudach macierzyństwa. Jaśniej się nie da
Cezary Pazura odwiedził swoje dawne mieszkanie. Nie do wiary, co spotkało go na miejscu