9 kwietnia król Karol III i królowa Camilla obchodzą 21. rocznicę ślubu. Ceremonią zaślubin przyszłego monarchy żył cały świat. Sporo emocji wzbudziła wtedy kreacja królowej Elżbiety II. Nieżyjąca już monarchini pojawiła się wówczas w jasnym (według niektórych białym) komplecie. Od lat po sieci krążą teorie, które sugerują, że wybór takiego koloru nie był przypadkowy i miał być subtelnym sygnałem wysłanym w stronę pary młodej. W rozmowie z Plotkiem do zamieszania wokół kreacji królowej Elżbiety odniosła się Wioletta Wilk-Turska, ekspertka polskich mediów do spraw brytyjskich oraz główna ekspertka ds. brytyjskiej monarchii. Jej zdaniem to nie na sukni powinni skupiać się obserwatorzy rodziny królewskiej, lecz na czymś zupełnie innym.
Ponieważ Camilla była wcześniej mężatką, na ślubie cywilnym (w ratuszu Windsor Guildhall) wystąpiła w kremowej sukni, a na błogosławieństwie (w kaplicy św. Jerzego) - w jasnoniebieskiej. Królowa, która chętnie pojawiała się na wcześniejszych ślubach w niebieskich kreacjach, miała zdecydować się na biel, ponieważ, jak niektórzy twierdzą, nie chciała konkurować z panną młodą. Inni z kolei uważają, że był to przytyk w stronę Camilli i symboliczny hołd dla Diany.
Wioletta Wilk-Turska uważa, że nie warto doszukiwać się w decyzji królowej jakiejś dodatkowej symboliki. - Ja bym nie szukała negatywnej symboliki w stosunku do Camilli. Królowa ubrała się tak, jak się ubrała. Jasno, było jej w tym kolorze dobrze. Natomiast Camilla ubrała się tak, jak się ubiera kobieta, która jest rozwódką, a nie panienką. Również miała jasny strój i też było to bardzo eleganckie - zwracała uwagę.
Według ekspertki znacznie bardziej interesującą kwestią była sama data ślubu. Początkowo ceremonię zaplanowano na 8 kwietnia, jednak z uwagi na pogrzeb Jana Pawła II zdecydowano się ją przesunąć o jeden dzień. - To był bardzo piękny gest ze strony - wtedy - księcia Walii, który przez wiele lat czekał na to, aby móc poślubić kobietę swojego życia. Wszystko było przygotowane, a to nie był ślub byle kogo - mówi Wioletta Wilk-Turska w rozmowie z nami.
- Zostały przygotowane już pamiątkowe upominki, różne gadżety, na których była data 8 kwietnia, bo taka była zaplanowana. W związku z tym cały Londyn i wszystkie sklepiki z pamiątkami były pełne kubków, talerzy, różnych gadżetów pamiątkowych właśnie, gdzie było "Karol, Camilla, 8 kwietnia", a ostatecznie ten dzień przesunięto jako taki wyraz szacunku, ogromnego szacunku, jakim rodzina królewska darzyła papieża Jana Pawła II - opowiadała Plotkowi Wioletta Wilk-Turska.
Taki gest wcale nie był oczywisty, ponieważ, jak zwróciła uwagę ekspertka, relacje między papiestwem a kościołem anglikańskim były bardzo trudne. - Można powiedzieć, że te relacje polepszyły się dopiero za panowania Elżbiety II i za pontyfikatu Jana Pawła II - zwracała uwagę.
Królowa Elżbieta początkowo nie była zachwycona tym, że Karol żeni się z Camillą. Zdaniem Wioletty Wilk-Turskiej późniejsze gesty zmarłej monarchini dowodzą, że zmieniła zdanie na jej temat. - Wydała oświadczenie, że życzy sobie, aby jej synowa była kiedyś nazywana królową małżonką. Kiedy Karol się żenił z Camillą, to w ogóle oficjalnie mówiono o tym, że ona nie będzie królową. Tak, żeby ludzi uspokoić, bo Karol cały czas się bał, że może mu wyciągną to, że zdradzał Dianę - tłumaczyła w rozmowie z Plotkiem ekspertka.
Camilla pokazała jednak, że zasługuje na takie miano. - Po latach, kiedy królowa wciąż żyła, a oni byli parą wypełniającą obowiązki państwowe - w tym także właśnie Camilla jako jego żona - królowa przekonała się, że ta kobieta jednak przeszła sporą zmianę od czasu, kiedy była młodą dziewczyną, mocno, powiedziałabym, szaloną i niekoniecznie pasującą wtedy do roli żony następcy tronu - tłumaczyła Wioletta Wilk-Turska.
Marian Lichtman o synu Krawczyka. "Niesprawiedliwie, ale..."
Anna Cieślak szczerze o małżeństwie z Edwardem Miszczakiem. Postawiła granicę
Kolejny rozwód Wiśniewskiego. Tajner ma dla niego radę: Pewne rzeczy trzeba...
Potocka bez ogródek o wysokości emerytury. "Nie byłabym w stanie opłacić nawet rachunków"
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Nie żyje 35-letni aktor znany z "Gry o Tron". Zmagał się z nieuleczalną chorobą
Kazik odsłonił kulisy niesławnego koncertu. "Miałem świadomość, że to jest dramat"
Matylda Damięcka zareagowała na misję Artemis II. Tak mocnych grafik dawno nie było
Górski parodiował Kaczyńskiego. Niebywałe, co mu zarzucano