"Saturday Night Live UK" to program oparty jest na amerykańskim formacie, który widzowie doskonale znają. Aktorzy odgrywają komediowe scenki, często bazując na bieżących wydarzeniach. Brytyjska wersja show ruszyła 21 marca tego roku i już wzbudziła kontrowersje. Wszystko przez skecz dotyczący rodziny królewskiej. Skupiono się na sprawie Andrzeja Mountbattena-Windsora i jego powiązaniach z Jeffreyem Epsteinem. Widzowie byli podzieleni w opiniach.
W programie przenieśliśmy się do 1997 roku i śmierci księżnej Dany. Książę Andrzej przybył do biura MI5 - czyli brytyjskiej służby bezpieczeństwa wewnętrznego i kontrwywiadu. Tam dowiedział się, że weźmie udział w 29-letnim planie, który ma za zadanie zwiększyć popularność przyszłego króla Karola III. - Nikt nie wie lepiej niż my, jak czarujący, zdolny, niezwykle inteligentny i moralnie prawy jesteś. (...) Po śmierci Diany opinia publiczna odwróciła się od księcia Karola, ale i tak pewnego dnia zostanie królem. (...) Doszliśmy do wniosku, że jedynym sposobem na zwiększenie sympatii do naszego przyszłego króla jest zmniejszenie sympatii wszystkich wokół niego - mówił Andrzejowi agent.
- Rozumiem. No cóż, kocham mojego brata, kocham mój kraj i zrobię wszystko, co trzeba - odpowiedział na te słowa młodszy brat króla Karola III, a następnie zaczął przeglądać dokumenty związane z 29-letnim planem. - Naprawdę chcecie, żebym zrobił to wszystko? Nawet tę część o zaprzyjaźnieniu się z notorycznym pedofilem? Przed i po jego skazaniu? I nie ma innego sposobu, żeby mój brat dobrze wypadł? To wszystko wydaje się bardzo ryzykowne. O Boże, pocę się. Przecież nie możecie sprawić, że wszyscy wokół Karola będą nielubiani. A William? Jest taki przystojny - komentował młodszy z synów Elżbiety II. Agent odparł, że "już nad tym pracują".
Andrzej zapytał również o księcia Harry'ego. - Poślubi kobietę, o której 98 proc. społeczeństwa Wielkiej Brytanii nie będzie w stanie normalnie rozmawiać - wyjaśnił mu agent. - To zabije mamę, gdy wyjdzie na jaw - odpowiedział zaniepokojony. - Proszę zajrzeć na stronę 72. Zabije - odpowiedział agent. - Wasza Wysokość, jeśli sprawy zajdą za daleko, proszę użyć hasła, a wkroczymy, by pana uratować - kontynuował. Okazało się, że hasłem jest: "Pizza Express".
Skecz wzbudził w widzach zachwyt. Byli rozbawieni tym, co zobaczyli. "To było śmieszne!", "To naprawdę odważne. Znaleźli granicę i ją przekroczyli. Genialne", "Rozbawiło mnie to do łez" - możemy przeczytać pod nagraniem, które pojawiło się na YouTube. Niektórzy zdecydowali się na krytykę. "Nie za bardzo mi się podobało", "Nie rozumiem zachwytów" - pisali widzowie. Pojawiły się też głosy, iż nie powinno się zwracać do Andrzeja per "Wasza Wysokość". Należy zwrócić jednak uwagę, że wszystko dzieje się w momencie, gdy był on jeszcze księciem
Rutkowski rusza w pościg za Romanowskim! Tylko nam wyjawił: Gleba i pozamiatane
Żona Gortata szuka pracownika. Lista wymagań jest długa. Kwestia pensji oburza
Córka Fraszyńskiej i Gonery też robi karierę w show-biznesie. Tak wygląda 35-letnia Nastazja
Zaskakujące wieści ws. ślubu Viki Gabor. Takich słów nikt się nie spodziewał
Pola Wiśniewska zmieni nazwisko po rozwodzie? Jednoznaczna odpowiedź
Wiemy, kto wygrał "Must be the music". Widzowie zdecydowali
Sikora zapytany o Wojewódzkiego. Nie owijał w bawełnę. "Niektóre teksty z jego ust to..."
Ile naprawdę zarobi Alicja Szemplińska na Eurowizji? Odpowiedź może zaskoczyć
Rozjuszony Miszczak nie chce Janji Lesar w "Tańcu z gwiazdami". Wiadomo, co się stało. "Strzał w kolano"