Sikora zapytany o Wojewódzkiego. Nie owijał w bawełnę. "Niektóre teksty z jego ust to..."

Aleksander Sikora nie ukrywa, że nie po drodze mu z metodami, które na co dzień praktykuje Kuba Wojewódzki. W "Galaktyce Plotek" prezenter zdradził, co o nich myśli.
Aleksander Sikora, Kuba Wojewódzki
Fot. KAPiF.pl

Niedawno Kuba Wojewódzki i Piotr Kędzierski zaprosili na wywiad Lenę Polanski. Gwiazda niebieskiej platformy opowiadała o specyfice swojej pracy i życiu prywatnym. Rozmowa wywołała ogromne poruszenie i nie wszystkim przypadła go gustu. O zdanie na ten temat został zapytany Aleksander Sikora. W "Galaktyce Plotek" prezenter powiedział wprost, że nie chciałby w żaden sposób oceniać doboru gościu w podcaście Wojewódzkiego i Kędzierskiego. Pokusił się jednak o komentarz na temat samego dziennikarza. 

Zobacz wideo Sikora ostro o Wojewódzkim. "Odległa galaktyka"

Aleksander Sikora o Kubie Wojewódzkim. "Odległa galaktyka" 

- Niech w programie sobie robią, co chcą. Mnie to kompletnie nie interesuje. Nie chciałbym w ogóle komentować jakiegokolwiek programu, który jest prowadzony przez Kubę Wojewódzkiego, ponieważ nie jest to moja estetyka - zaczął Aleksander Sikora. Prezenter przyznał, że szanuje Wojewódzkiego jako dziennikarza, ale nie do końca podobają mu się jego metody.

- Uważam, że po prostu niektóre metody dziennikarskie, plus niektóre teksty, które pojawiają się z jego ust czy spod jego pióra w przestrzeni publicznej, to już jest dla mnie trochę po prostu taka odległa galaktyka i chyba nie te czasy, które uległy zmianie, więc nie chciałbym tego komentować - dodał. 

Aleksander Sikora o współpracy z Edwardem Miszczakiem i Jackiem Kurskim. "Są ludźmi, którzy kochają..." 

Jak wiadomo, Aleksander Sikora przed przejściem do Polsatu pracował w Telewizji Polskiej. W tej samej rozmowie z Marcinem Wolniakiem prezenter ujawnił, co myśli o swoim byłym pracodawcy - Jacku Kurskim, i obecnym, Edwardzie Miszczaku. - Myślę, że zarówno Jacek Kurski, jak i Edward Miszczak są ludźmi, którzy naprawdę kochają telewizję. To nie jest po prostu biznes, który ma zasilać ich budżet domowy, tylko to jest coś znacznie większego - ta chęć zbudowania potężnej, dobrej jakościowo rozrywki, za którą pójdą tłumy - stwierdził dziennikarz. 

- Chodzi o to, żeby na samym końcu, a raczej, w moim przekonaniu, na samym początku i końcu także, zadowolić widza. Po to się robi telewizję. Tu nie chodzi tylko o czysty zysk. Chodzi też przede wszystkim o to, żeby dawać (...) dobrą treść, dobry content - zaznaczył. 

 
Więcej o: