Kaminskiemu puściły nerwy. "Nie podsycaj konfliktu, dziecinko". Zaczął się tłumaczyć z komentarza o Steczkowskiej

Ralph Kaminski skomentował występ Alicji Szemplińskiej na Eurowizji i się zaczęło. Chwilę później głos zabrała Kayah, a potem Justyna Steczkowska. Konflikt zaczął narastać i Ralph Kaminski postanowił zareagować.
Ralphowi Kaminskiemu puściły nerwy. 'Nie podsycaj konfliktu, dziecinko'
KAPIF

Wszystko zaczęło się od tego, że Ralph Kominski ocenił występ Alicji Szemplińskiej z pierwszego półfinału Eurowizji, porównując go do występu Justyny Steczkowskiej z Eurowizji 2025. "Powiem ci, że z całym szacunkiem, Gaja została pokonana... bez smoka" - napisał. Na te słowa zareagowała Kayah. "I to bez tanich wygibasów i latania w przestworzach" - napisała. Obok tych słów nie przeszła obojętnie sama Justyna Steczkowska. Tymczasem Ralph Kaminski postanowił zareagować na komentarz internauty.

Zobacz wideo Ralph Kaminski o stawkach artystów. "To są plotki! To jest nieprawda!"

Ralph Kaminski reaguje na komentarz internauty. Nie wytrzymał

Choć od słów Ralpha Kaminskiego zaczął się cały konflikt, artysta nie mieszał się już w dyskusję między Kayah i Justynę Steczkowską. Tymczasem gdy dodał wpis na temat Krzysztofa Zalewskiego, jeden z internautów postanowił przywołać aferę. "Szkoda, że pięknej recenzji nie dałeś na temat Eurowizji i pani Justyny" - napisał. Wtedy Kaminski nie wytrzymał.

"Nie podsycaj tego konfliktu, dziecinko. Rozmawiałem dzisiaj z Justyną i między nami [jest] okej! Nie napisałem nic przeciwko niej! Przeczytaj, co Justynka napisała - nie uraził jej mój komentarz, nie miał takiego celu. To, że Kayah poniosło, to poniosło - ja za to nie odpowiadam - napisał.

"Niczego nie podsycam, starszaku. Wyrażam swoje zdanie. Chyba zapomniałeś się, że jesteś osobą publiczną i każdy ma prawo, aby wypowiedzieć swoje zdanie" - dodał internauta, na co już muzyk nie zareagował.

Justyna Steczkowska zareagowała na komentarz Kayah. To napisała

Przypomnijmy, że Justyna Steczkowska postanowiła zareagować na słowa Kayah. W długim wpisie podkreśliła, że nie każdemu musi się wszystko podobać, ale najważniejszy jest wzajemny szacunek. Nie ukrywała, że słowa koleżanki sprawiły jej przykrość. "Natomiast określenie wielomiesięcznej pracy wielu ludzi mianem 'tanich wygibasów' zwyczajnie nas zasmuciło @kayah_official" - napisała, wyjaśniając dalej, jak wyglądają przygotowania do jej show. "Za każdym naszym scenicznym ruchem stoją miesiące pracy, treningu, dyscypliny, emocji i serca ludzi, którzy tworzą widowisko z prawdziwej pasji" - dodała.

"PS. Kayah, zapraszam cię serdecznie na 'smoka' i wspólne śpiewanie kilka metrów nad ziemią - najlepiej w czwartej oktawie. Obiecuję, że będę trzymać bardzo mocno. Bo to wcale nie są takie 'tanie wygibasy', jak czasem mogą wyglądać z dołu". Może spróbujesz już na festiwalu w Sopocie, bo tam się widzimy" - podsumowała. 

Więcej o: