Sytuacja jest poważna. Fundacja Cancer Fighters wydała komunikat

Fundacja Cancer Fighters zaapelowała o ostrożność. Okazuje się, że coraz więcej osób próbuje podszywać się pod organizację i wyłudzać pieniądze od darczyńców.
Łatwogang, Fundacja Cancer Fighters
Fot. YouTube/latwogang, Facebook/cancer FIGHTERS

26 kwietnia akcja zapoczątkowana przez Łatwoganga dobiegła końca. Influencer przez dziewięć dni słuchał nagranego przez Bedoesa i 11-letnią Maję Mecan utworu "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" i zbierał pieniądze dla Fundacji Cancer Fighters. Łącznie na streamie udało się zebrać ponad 282 mln zł. Ogromna popularność akcji przyciągnęła niestety również oszustów. 14 maja na profilach fundacji w mediach społecznościowych pojawił się ważny komunikat. 

Zobacz wideo Wzruszający gest Władimira Semirunnija na streamie Łatwoganga. "Nie mam kasy, ale chcę dać coś wartościowego"

Fundacja Cancer Fighters wystosowała ważny apel

"Docierają do nas informacje o próbach podszywania się pod Fundację Cancer Fighters oraz wyłudzania pieniędzy" - czytamy na początku wpisu. Fundacja zaznaczyła, że nie wykonuje żadnych telefonów z prośbą o przelewy lub przekazanie środków, nie prosi prywatnie o darowizny przez komunikatory, nie wysyła wiadomości z numerów prywatnych z prośbą o wpłaty i nie prowadzi żadnych zbiórek poza oficjalnymi kanałami. "Wszelkie działania związane ze wsparciem finansowym publikowane są wyłącznie za pośrednictwem naszych oficjalnych profili oraz strony internetowej" - napisano. 

Jak widać, wiele osób próbuje skorzystać na popularności ostatniej zbiórki. Konieczne jest więc zachowanie szczególnej ostrożności. "W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt z nami poprzez oficjalne kanały komunikacji. Dziękujemy za czujność i wsparcie!" - czytamy w komunikacie fundacji. Cały wpis znajdziecie poniżej. 

Łatwogang i Bedoes o akcji charytatywnej. "Poruszyliście cały kraj" 

27 kwietnia Bedoes i Łatwogang opublikowali obszerny wpis, w którym podsumowali zbiórkę dla Cancer Fighters. "W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj" - czytamy. 

Raper i twórca internetowy przekazali również, że nie chcą w żaden sposób wykorzystywać popularności akcji, dlatego nie będą przyjmować w najbliższym czasie żadnych nowych współprac. "Nie przyjmujemy żadnych nowych [współprac - przyp. red], które wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz XTB i WK Dzik, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im darmowy nasz udział w ich reklamach. Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie" - dodali. Całe oświadczenie znajdziecie TUTAJ

Więcej o: