26 kwietnia akcja zapoczątkowana przez Łatwoganga dobiegła końca. Influencer przez dziewięć dni słuchał nagranego przez Bedoesa i 11-letnią Maję Mecan utworu "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" i zbierał pieniądze dla Fundacji Cancer Fighters. Łącznie na streamie udało się zebrać ponad 282 mln zł. Ogromna popularność akcji przyciągnęła niestety również oszustów. 14 maja na profilach fundacji w mediach społecznościowych pojawił się ważny komunikat.
"Docierają do nas informacje o próbach podszywania się pod Fundację Cancer Fighters oraz wyłudzania pieniędzy" - czytamy na początku wpisu. Fundacja zaznaczyła, że nie wykonuje żadnych telefonów z prośbą o przelewy lub przekazanie środków, nie prosi prywatnie o darowizny przez komunikatory, nie wysyła wiadomości z numerów prywatnych z prośbą o wpłaty i nie prowadzi żadnych zbiórek poza oficjalnymi kanałami. "Wszelkie działania związane ze wsparciem finansowym publikowane są wyłącznie za pośrednictwem naszych oficjalnych profili oraz strony internetowej" - napisano.
Jak widać, wiele osób próbuje skorzystać na popularności ostatniej zbiórki. Konieczne jest więc zachowanie szczególnej ostrożności. "W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt z nami poprzez oficjalne kanały komunikacji. Dziękujemy za czujność i wsparcie!" - czytamy w komunikacie fundacji. Cały wpis znajdziecie poniżej.
27 kwietnia Bedoes i Łatwogang opublikowali obszerny wpis, w którym podsumowali zbiórkę dla Cancer Fighters. "W pierwszej kolejności - dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj" - czytamy.
Raper i twórca internetowy przekazali również, że nie chcą w żaden sposób wykorzystywać popularności akcji, dlatego nie będą przyjmować w najbliższym czasie żadnych nowych współprac. "Nie przyjmujemy żadnych nowych [współprac - przyp. red], które wpływają ze względu na wzrost naszej popularności, oprócz XTB i WK Dzik, które wczoraj wpłaciły sumy gwarantujące im darmowy nasz udział w ich reklamach. Nie wykorzystamy w żaden sposób tego dla siebie" - dodali. Całe oświadczenie znajdziecie TUTAJ.
Awantura po słowach dziennikarki Kanału Zero. "Drażni mnie, że Ukrainki mają superciuchy"
Powiedziała: "Drażni mnie, że Ukrainki mają superciuchy". Korwin Piotrowska komentuje
"Gościa nie obchodzi...". Ekspertka: Hotel Gołębiewski zalicza wpadkę po wpadce po wizycie Książula
Kolejna para z "Rolnik szuka żony" spodziewa się dziecka! "Czekamy na nasze maleństwo"
Wskazał kwotę potrzebną do godnego życia w Polsce. Lubomirski-Lanckoroński: W naszym przypadku jest duża
Syn Rozenek pochwalił się projektem butów na paryskiej uczelni. Takiego modelu nie spotkacie na ulicy
Michałowski szczerze o odejściu Dowbora z "Dzień dobry TVN". To działo się na korytarzach
Żulczyk świadkiem wstrząsającej sceny w rozgrzanym pociągu. "Na naszych oczach zmarł"
Jej słowa doprowadziły ojca do łez. Pięcioletnia córka Halejcio zrobiła prawdziwe show na ślubie