Ralph Kaminski zasnął w pociągu. Gdy się obudził, był w szoku. Pokazał, co znalazł na siedzeniu

Ralph Kaminski uciął sobie drzemkę w pociągu. Gdy się obudził, zobaczył kartkę z uroczą wiadomością. Tego się nie spodziewał.
Ralph Kaminski
Fot. KAPIF.pl

Ralph Kaminski znów znalazł się w centrum uwagi fanów. Muzyk opublikował zdjęcie z podróży pociągiem, podczas której - jak się okazało - uciął sobie drzemkę w wagonie ciszy. Po przebudzeniu czekała na niego jednak nietypowa niespodzianka: ktoś z pasażerów zostawił mu krótką wiadomość na kartce papieru. Przypomnijmy, że wokalista od lat działa na polskiej scenie muzycznej. Nic więc dziwnego, że jeden z fanów postanowił go docenić w tak uroczy i kulturalny sposób.

Zobacz wideo Ralph o hejcie na Dodę w sieci. Poruszył kwestię prawdy

Ralph Kaminski zasnął w pociągu. Gdy wstał, zobaczył TO

Ralph Kaminski zdał fanom relację z podróży pociągiem. Podzielił się treścią wiadomości, którą zobaczył po przebudzeniu. "Hej, jesteś super. Robisz z*******ą muzykę" - możemy przeczytać na odręcznie napisanej kartce papieru. Internauci szybko zareagowali na jego wpis, podkreślając, że anonimowy autor wykazał się dużą klasą i uszanował prywatność muzyka. W komentarzach nie brakowało też opinii, że taka karteczka to drobny gest, który potrafi poprawić humor i wywołać szczery uśmiech. "Bardzo pomysłowe, widać, że ktoś szanuje twoją prywatność", "Wszystko się zgadza" - czytamy w komentarzach.

Ralph Kaminski próbował swoich sił w programie "X Factor". Jak to wspomina?

Ralph Kaminski jakiś czas temu opowiedział o swoim udziale w "X Factorze" w rozmowie z Filipem Borowiakiem z Wirtualnej Polski. Jak wspominał, precasting do programu udało mu się przejść dopiero za drugim razem. - Ale poczułem intuicyjnie, nie wiedząc kompletnie jak działa telewizja (...), że nie chcę uczestniczyć w tym telewizyjnym cyrku, że to nie jest dla mnie moja droga, że ja się bardzo źle w tym czuję i ja się w tym nie odnajdę - wyznał. Mówi wprost, że gdy dowiedział się, iż odpada z programu, poczuł rodzaj ulgi. - Jak zobaczyłem te niektóre osoby w spazmach, płaczą, jakby im się życie skończyło, jakby im rękę odcięli (...), ta kamera podjeżdża kręcić łzy... Mówię, wracam do domu, wracam do Gdańska - opowiadał. ZOBACZ TEŻ: Ralph Kaminski ostro o Krystynie Prońko. "Antypatyczna osoba". Tak mu odpowiedziała

Więcej o: