Maja Chwalińska pisze w tym roku iście bajkową historię na paryskiej mączce. Polska tenisistka wystartowała w turnieju od kwalifikacji - ranking nie dawał jej gwarancji gry w głównej drabince. Pierwszy meczy był już wyzwaniem. Zmierzyła się mistrzynią olimpijską właśnie ze stolicy Francji - Qinwen Zheng. Później ograła: Elise Mertens, Marię Sakkari, Diane Parry i Annę Kalińską. 4 czerwca w półfinale pokonała Dianę Sznajder i awansowała do finału Rolanda Garrosa. Z trybun jej mecz obserwowali nie tylko trener czy trener przygotowania motorycznego, ale również rodzice zawodniczki. Ich reakcja na sukces córki porusza.
Maja Chwalińska jest jedną z czterech polskich tenisistek, które dotarły do finału turnieju wielkoszlemowego - po Jadwidze Jędrzejowskiej, Agnieszce Radwańskiej oraz Idze Świątek. W półfinale zawodniczka pokonała Dianę Sznajder w dwóch setach 7:6, 6:4. Jej wyczyn mieli okazję zobaczyć rodzice. Tuż po ostatniej piłce operator skierował kamerę na boks Chwalińskiej. Zarówno mama, jak i tata naszej tenisistki skakali i krzyczeli z radości, ściskając się. Dostrzec można było u nich również łzy szczęścia.
O tytuł Chwalińska zagra w sobotę 6 czerwca, a jej przeciwniczką będzie 19-letnia Mirra Andriejewa. Tenisista z Dąbrowej Górniczej ma szansę zostać drugą Polką w historii, która zwycięży w turnieju wielkoszlemowym - jako pierwsza dokonała tego Świątek właśnie w Paryżu w 2020 roku.
Po ponad dwóch godzinach walki Maja Chwalińska zabrała głos na korcie, a wywiad poprowadził Julien Benneteau - były francuski tenisista. - To jest jak sen. Wciąż nie wiem, co się dzieje. Nie wiem, co powiedzieć. Jestem naprawdę bardzo szczęśliwa - mówiła, nie dowierzając, co udało się jej osiągnąć. Jak się czuła po zwycięstwie? - Wcale nie tak świetnie. Nie będę kłamać. Trudno jest ciągle rywalizować z najlepszymi zawodniczkami na świecie. To jest wyzwanie, ale to szlem, tu trzeba dać z siebie wszystko i jeszcze więcej. Nie narzekam - przyznała polska tenisistka. - Postaram się trochę odpocząć, cieszyć się tym i zregenerować, żeby dać z siebie wszystko w finale - powiedziała na koniec.
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Nowe ustalenia po śmierci 24-letniej modelki z Wrocławia. Prokuratura zabrała głos
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Płacę za Netfliksa, a i tak oglądam "Rodzinę zastępczą". Dlaczego? Odpowiedź jest prosta
Horror w willi byłego premiera. Tortury, tajne dokumenty i podwójne morderstwo. Z domu polityka zniknęło tylko jedno
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć