Blanka Lipińska regularnie dzieli się odważnymi opiniami, które niejednokrotnie wywołują gorące dyskusje w sieci i mediach. Tym razem znów zrobiło się o niej głośno za sprawą szczerej rozmowy, w której wróciła wspomnieniami do jednego z rozdziałów swojego życia miłosnego. W wywiadzie przeprowadzonym przez Małgorzatę Rozenek-Majdan w podcaście Gazety.pl "Z bliska" nie tylko opowiedziała o swoich planach na przyszłość, ale też zdecydowała się na osobiste wyznania dotyczące dawnej relacji z Aleksandrem Baronem. Nie wszystko poszło zgodnie z planem. W pewnym momencie określiła muzyka w nietypowy sposób.
W trakcie rozmowy Lipińska uchyliła rąbka tajemnicy na temat tego, co skłoniło ją do związania się z Baronem. Wspominając tamten okres, przyznała, że jej obecny partner imponuje jej zupełnie innymi cechami. - Troszkę mnie tym zdobył. Zwłaszcza że ja po relacji, z której wyszłam wtedy, miałam taki niedosyt takiego mężczyzny w rozumieniu sprawcy. Takiego, że wiesz, przyjdzie, naprawi ci podajnik do mydła. (...) Mój tata taki jest, jest taką złotą rączką i dla mnie to jest taka definicja mężczyzny, bo ja się wychowałam z takim facetem, który w domu wszystko robił sam - zdradziła w rozmowie. Na tym się nie skończyło.
Blanka Lipińska dodała, że z perspektywy czasu spojrzała na związek z Baronem z dużym dystansem. Przyznała, że kierowały nią wówczas inne wyobrażenia o wspólnym życiu. - Alek to był taki... Jakby to nazwać? Nie nazwę tego "zachcianką" ani... Chociaż nie, po tylu latach myślę, że mogę to powiedzieć. Miałam coś takiego - to wtedy był mój pik, byłam wtedy w szczycie - że uważałam, że bycie "power couple" to będzie to. (...) Zbudujemy imperium. No nic bardziej mylnego... - podsumowała pisarka.
Blanka Lipińska niejednokrotnie wspomniała, że macierzyństwo nie jest dla niej. Tym razem dosadnie odpowiedziała internautce, która zapytała ją o tę kwestię. "Nie mam pojęcia. Szczerze! Dla mnie to uwiązanie się w odpowiedzialności i obowiązkach na lata, a troski i 'martwienie' to kwestia do końca życia. Przez pierwsze X lat ten zależny od ciebie człowiek ciągle coś chce, potrzebuje, oczekuje. Nie, nie rozumiem, po co to komu. Żeby rasa ludzka przetrwała? A po co? My jesteśmy największymi szkodnikami tego świata, które wciąż go niszczą" - stwierdziła w relacji na InstaStories. ZOBACZ TEŻ: Zaskakująca deklaracja Blanki Lipińskiej w sprawie sterylizacji. "Chcę mieć już spokój"
Marian Lichtman o synu Krawczyka. "Niesprawiedliwie, ale..."
Anna Cieślak szczerze o małżeństwie z Edwardem Miszczakiem. Postawiła granicę
Kolejny rozwód Wiśniewskiego. Tajner ma dla niego radę: Pewne rzeczy trzeba...
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Potocka bez ogródek o wysokości emerytury. "Nie byłabym w stanie opłacić nawet rachunków"
Górski parodiował Kaczyńskiego. Niebywałe, co mu zarzucano
Matylda Damięcka zareagowała na misję Artemis II. Tak mocnych grafik dawno nie było
"Sanatorium miłości" z góry zaplanowane? Henryk puścił parę z ust
Węgiel i Mglej mieli nie zapłacić za mszę ślubną. Kevin reaguje na słowa księdza