Wyścigi konne Royal Ascot to wydarzenie, które uwielbiała królowa Elżbieta II. Tym razem członków rodziny królewskiej dumnie reprezentowali król Karol III i królowa Camilla, obecna była także księżniczka Anna czy Zara Tindall. Księżna Kate i książę William kazali na siebie czekać - pojawili się dopiero czwartego dnia. Jeśli chodzi o stroje, z pewnością nie zawiedli. Żona przyszłego króla z pewnością przyciągała wzrok kreacją.
Na Royal Ascot emocje wzbudzają nie tylko same wyścigi, ale także stylizacje gości. To idealna okazja, aby zaprezentować kolorowe kreacje i fantazyjne nakrycia głowy. Doskonale wie o tym księżna Kate. W tym roku postawiła na wyrazisty kolor. Pojawiła się w czerwonej sukience z długimi rękawami od Alexandra McQueena. Postawiła na bezpieczny krój - kreacja sięgała za kolano i miała dekolt w literę "V". Żona księcia Williama do sukienki dobrała bordową kopertówkę i klasyczne, czerwone szpilki. Uwagę przyciągał kapelusz z dużym rondem i okazałym kwiatem od Philipa Treacy'ego. Nie sposób było nie spojrzeć także na biżuterię. Kate upięła włosy w elegancki kok, dzięki czemu wyeksponowane zostały wiszące kolczyki marki Sezane, za które zapłacimy niespełna 400 zł.
Księżnej Kate towarzyszył oczywiście mąż. Książę William również świetnie prezentował się we fraku, pod którym miał niebieską kamizelkę. Na głowę założył czarny cylinder. Więcej zdjęć królewskiej pary znajdziecie w galerii na górze strony.
Przybysz i Dąbrowski przeprowadzili się do Kanady. Tak będą mieszkać
Mama Tomaszewskiej nie może wrócić do Dubaju. Dziennikarka zdradza nowe szczegóły
Łepkowska w przejmujących słowach o stanie Bieluszko. Scenarzystka broni zbiórki na leczenie aktorki
Tak w przeszłości wyglądała 51-letnia Wojciechowska. Pokazała stare zdjęcia
Chylińska poruszyła internautki. Wystarczyła jedna wiadomość. "Dla nas. Rodziców i opiekunów"
Gessler zdradziła przepis na idealną jarzynową. Tego składnika nie dodaje. "Ohyda"
Nie żyje artystka Teatru Wielkiego. "Odeszła po ciężkiej chorobie"
Zapytali Dodę o catering Magdy Gessler. Tak ją rozliczyła: I dlatego podkręca ceny, bo...
Pniewski przyjrzał się stylowi Lewandowskiej. Wyłapał zaskakującą rzecz. "Brakuje mi..."