Przybysz i Dąbrowski przeprowadzili się do Kanady. Tak będą mieszkać

Jan Dąbrowski i Sylwia Przybysz wyjechali do Kanady. Po przylocie na miejsce odezwali się do fanów i pokazali wnętrza swojego nowego domu.
Sylwia Przybysz, Jan Dąbrowski
Przybysz i Dąbrowski wyprowadzili się do Kanady. Tak będą mieszkać / Fot. Instagram / sylwiaprzybysz / KAPIF

Sylwia Przybysz i Jan Dąbrowski postanowili opuścić Polskę. Przez dwa miesiące będą mieszkać w Kanadzie. - Stwierdziliśmy, że na początek, żeby spróbować, lecimy na dwa miesiące. Ktoś powie, że mało. Ja uważam, że dużo, bo lecimy z trójką dzieci w nieznane. To jest hardcore. Nie chcemy, żeby to był taki czas, że nic nie robimy i siedzimy. Jasiek bardzo o to dba i zrobił listę rzeczy, które dzieci mogą tam robić, nie tylko placów zabaw, ale różnych warsztatów, zajęć dodatkowych - opowiadała influencerka dla Świata Gwiazd. Influencerzy i ich córki dotarli już na miejsce.

Zobacz wideo Dąbrowski marzył o zostaniu piłkarzem. Zaskakujące słowa

Sylwia Przybysz i Jan Dąbrowski są już w Kanadzie. Pochwalili się zdjęciami. "Nadchodzimy"

2 kwietnia Sylwia Przybysz publikowała na swoim instagramowym profilu kadry z lotniska. Towarzyszyły jej córki - Pola, Nela i Jaśmina. "Kanado, nadchodzimy" - czytaliśmy w opisie zdjęć. Kilkanaście godzin później para influencerów przekazała, że dotarła na miejsce i pochwaliła się kolejnymi fotografiami.

Jan Dąbrowski opublikował na InstaStories kadr z nowego lokum. Piękny widok na las i przestronna sypialnia z dużym łóżkiem robią wrażenie – wygląda na to, że zakochani postawili na spokój i bliskość natury. Po omawiane kadry zapraszamy do naszej galerii zdjęć. 

Sylwia Przybysz o wychowaniu dzieci. Ma jasną zasadę. "Nie mają dostępu do telefonów"

W ostatnim czasie w mediach społecznościowych było głośno o Andziaks, która kupiła telefon dla swojej sześcioletniej córki. W rozmowie z portalem party.pl Sylwia Przybysz wyjawiła, czy jej dzieci korzystają z komórek. Jak się okazuje, ma rygorystyczne podejście do tego tematu. - Nie mają dostępu do telefonów. Jeżeli biorą nasze telefony, to po to, żeby zrobić jakieś zdjęcie. Często się pytają: "Możemy zrobić zdjęcie czegoś tam?" No i jak najbardziej tu pozwalamy. One też mają takie swoje zabawkowe aparaty, bo bardzo lubią robić zdjęcia. Nie mają dostępu tak, żeby przeglądać internet bądź w ogóle cokolwiek robić w telefonie, to nie. Nawet nie ciągnie ich do tego - mówiła influencerka w wywiadzie.

Więcej o: