Niecodzienna sytuacja w "Dzień dobry TVN". Chodzi o Tomasza Adamka. "Problem jest taki, że..."

Tomasz Adamek gościł w "Dzień dobry TVN". Jego obecność w programie stała jednak pod znakiem zapytania. To się działo na antenie.
Niecodzienna sytuacja w 'Dzień dobry TVN'. Chodzi o Tomasza Adamka. 'Problem jest taki, że...'
Fot. kadr z programu 'Dzień dobry TVN'

"Dzień dobry TVN" to program nadawany codziennie od porannych godzin. 3 kwietnia wydanie show poprowadzili Dorota Wellman i Marcin Prokop. Gospodarze śniadaniówki z uśmiechami na twarzach zapowiadali rozmowę z Tomaszem Adamkiem, który na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych. Pojawiły się jednak problemy z połączeniem. Bokser nie odbierał telefonu. W końcu sportowiec pojawił się na antenie i zaczął się tłumaczyć.

Zobacz wideo W czym "Pytanie na śniadanie" jest lepsze od "Dzień dobry TVN"? Dowbor ma swoją teorię

W "Dzień dobry TVN" zapowiadali rozmowę z Tomaszem Adamkiem. Bokser nie odbierał telefonu

Już na początku programu Wellman i Prokop zapowiedzieli, że będą mieli okazję porozmawiać z Tomaszem Adamkiem. W pewnym momencie prezenterzy przekazali zaskakujące wieści. Okazało się, że są trudności z nawiązaniem kontaktu z bokserem.

- Chcemy państwu powiedzieć teraz prawdę na temat tego, co się wydarzyło. Mieliśmy mieć rozmowę z Tomaszem Adamkiem, którą zapowiadaliśmy i cisnęliśmy ją promocyjnie od kilku dobrych godzin, żeby państwa zwabić przez telewizory. Nadal chcemy zrobić tę rozmowę. Problem jest taki, że Tomasz Adamek nie odbiera telefonu. No i teraz robimy zakłady, co się wydarzyło. Czy zapomniał, czy może zaspał? - zastanawiał Marcin Prokop

- Nie, nie, nie - zaklinała rzeczywistość Dorota Wellman. - Zaspał. Albo mu się spaliła ładowarka, jak tobie - stwierdziła dziennikarka, zwracając się do Prokopa. - Jeśli Tomek Adamek nas ogląda. Jeśli jesteś tam po drugiej stronie, odbierz telefon, dzwonimy do ciebie. I just called to say I love you (z ang. dzwonię, by powiedzieć, że cię kocham, piosenka Steviego Wondera - przyp. red.). Dorota nie będzie cię bić tym razem, obiecujemy - podkreślił prowadzący. - Ja nikogo nie biję - dopowiedziała Wellman.

Tomasz Adamek pojawił się w "Dzień dobry TVN". Tak się usprawiedliwiał 

Ostatecznie doszło do rozmowy z bokserem i zobaczyliśmy go na ekranach. - Happy end ma próba połączenia się z naszym mistrzem. (...) Udało nam się dobić do niego. Tomek, sąsiedzi cię obudzili, czy sam wstałeś? - dopytał Prokop. - Powiem szczerze, 30 razy telefon dzwonił i obudziłem się. (...) Nastawiłem budzik, telefon nie dzwonił, miało nie być połączenia, tak to odbieram - skwitował sprawę Adamek. 

Więcej o: