Zapytali Dodę o catering Magdy Gessler. Tak ją rozliczyła: I dlatego podkręca ceny, bo...

Magda Gessler i jej świąteczny catering to kwestia, która jest szeroko komentowana przez Polaków w kwietniu. Doda zapytana o plany na Wielkanoc, zdradziła, jak zamierza spędzić święta i przy okazji jasno dała do zrozumienia, co sądzi o ofercie znanej restauratorki.
Doda, Magda Gessler
KAPIF.pl / KAPIF.pl

Doda, która śmiało mogłaby uchodzić za największą fankę majonezu w Polsce, zdradziła w rozmowie z Party, z kim spędzi długi wielkanocny weekend. Przy okazji nie gryzła się w język i ostro skomentowała catering Magdy Gessler. Przypomnijmy, że nie tak dawno piosenkarka w jednym z wywiadów nazwała restauratorkę "wrednym czupiradłem". Co przekazała tym razem?

Zobacz wideo Doda zaskoczyła tym wykonaniem

Doda dosadnie o cateringu Magdy Gessler. "Dlatego podkręca ceny" 

Piosenkarka przyznała, że w tym roku postanowiła odciążyć swoją mamę i zamówiła jedzenie na święta z wyprzedzeniem. "Czego ja nie pozamawiałam! Bardzo dużo rzeczy zamówiłam, bo chciałam mamę odciążyć, więc zamówiłam wszystko. (…) Akurat w domu z torebki nic nie będzie, natomiast bywały czasy 20 lat temu, że było" - żartowała, nawiązując do ikonicznego wywiadu. Restauracja, w której gwiazda zamówiła potrawy, ma mieć podobno bardzo konkurencyjne ceny i świetną jakość.

Chwilę później niespodziewanie padło pytanie o catering Magdy Gessler. - Rozumiem, że to nie była restauracja od Magdy Gessler? - próbowała dowiedzieć się reporterka Party. - Nie, a co to jest jakiś must-have, żeby od niej zamawiać? I dlatego podkręca ceny, bo się właśnie mówi - odparła jej piosenkarka. Myślicie, że ma rację? 

Doda zdradziła swoje wielkanocne plany. Ma jedno życzenie

Gwiazda podkreśliła, że Wielkanoc to dla niej przede wszystkim okazja do spędzenia czasu z najbliższymi. Nie ukrywała też, że liczy na sprzyjającą aurę, która pozwoli w pełni cieszyć się tradycją lanego poniedziałku. Przyznała również, że chciałaby wykorzystać ten okres na wyjścia towarzyskie, więc przed nią wyjątkowy czas. Zależy jej przy tym na ładnej pogodzie.

- Żeby była ładna (przyp. red. - pogoda), bo czasami na śmigus-dyngus to były minusowe temperatury i nie można było się porządnie oblać, bo woda zamarzała na kurtce, więc liczę na ładną pogodę - powiedziała Doda. - Liczę, że spotkam się z przyjaciółmi z dawnych lat - dodała wokalistka. A wy jak zamierzacie spędzić tegoroczne święta wielkanocne? Dajcie znać w komentarzach na końcu artykułu. 

Więcej o: