Nie milkną echa głośnej afery międzą Doda a Magdą Gessler. Wszystko zaczęło się od tego, że słynna restauratorka oceniła działalność charytatywną Dody i jej walkę o prawa zwierząt. Stwierdziła mianowicie, że zaangażowanie Dody w akcję na rzecz psów ma wymiar PR-owy. Na te słowa Doda ostro zareagowała, nazywając Gessler "wrednym czupiradłem". Teraz odniosła się do tej sprawy w najnowszym odcinku "Galaktyki Plotek".
W rozmowie z Marcinem Wolniakiem Doda wróciła do słów Magdy Gessler. Nie ukrywała, dlaczego jej wypowiedź tak bardzo ją ubodła, że reagując, zupełnie się nie hamowała. - To mnie ubodło, bo bardzo ją lubiłam i lubię, mimo wszystko jeszcze nadal. I trochę czasu spędziłyśmy i na telefonie, opowiadała mi o swoich różnych prywatnych perypetiach, nasłuchałam się różnych jej historii i prywatnych, i nie tylko. Wydawało mi się, że no chyba możemy liczyć na siebie, a przynajmniej nie kopać pod sobą dołków i nie insynuować takich podłych rzeczy - stwierdziła.
W dalszej części wypowiedzi nie ukrywała, że jest przyzwyczajona do słuchania "głupot" i "kłamstw" na swój temat, ale podkreśliła, że zwierzęta są jej czułym punktem. - I mnie już nie obchodzi, czy ona była dla mnie miła, czy była oglądalność, czy nie, nie. Robisz złą robotę pracy, którą wszyscy wykonaliśmy razem z aktywistami i nie tylko przez te dwa miesiące, dzielisz społeczeństwo, podjudzasz, szczujesz. I co to ma na celu? Co ma na celu takie gadanie - zastanawiała się.
Gdy Marcin Wolniak spytał Dodę, czy emocje już opadły, Doda poruszyła temat przeprosin. Sama nie zamierza jednak przepraszać za swoje słowa, a oczekuje tego od Magdy Gessler.
- W sumie jakby mi wysłała parę takich bez cukru pączków, to może bym się dała przeprosić. Nie, szczerze mówiąc, wolałabym, żeby wysłała pieniądze na fundację, na kastrację, sterylizację i byśmy się już dogadały. Każdy może klepnąć jakąś głupotę. Ja też klepnęłam w swoim życiu wiele razy, przy czym tak naprawdę nie chodzi tutaj o mnie, tylko chodzi mi o te zwierzęta, bo to jest wiesz, my jesteśmy dopiero w jednej setnej naszej ciężkiej pracy, jeśli chodzi o zmianę bezdomności zwierząt. To nawet nie jest połowa. I taki tekst publicznie, przez publiczną osobę, naprawdę nam podcina skrzydła, a przede wszystkim podburza te filary, które w pocie czoła zdążyliśmy jakkolwiek zbudować - podkreśliła.
Całość zobaczycie tutaj:
Matylda Damięcka zaskoczyła na Halloween. O tej grafice będzie głośno
Dziewiąty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu?
Senatorka Lewicy nie podała ręki człowiekowi Nawrockiego. Ekspertka grzmi. Mówi o "nietaktownym zachowaniu"
Dziennikarka oburzona sesją zdjęciową Nicole Kidman. Nie gryzła się w język
Zamówili życzenia od Chajzerów dla koleżanki. Bezcenna reakcja
William mówi tak do Kate, gdy jest wściekły. To tylko jedno słowo. Nikt by się nie domyślił
Były mąż Halle Berry zabrał głos. "Nie chcę, żeby syn nienawidził matki"
Szokujące wyznanie wdowy po Hugh Hefnerze. "To było upokarzające"
Skrzynecka i Kurdej-Szatan zabrały głos. Żegnają cenionego aktora. "Nie mogę uwierzyć..."