21 kwietnia 2026 roku królowa Elżbieta II obchodziłaby swoje 100. urodziny. Z tej okazji król Karol wygłosił orędzie, które zostało opublikowane na instagramowym profilu rodziny królewskiej. W przemówieniu monarcha wrócił wspomnieniami do zmarłej w 2022 roku matki, mówił o jej zasługach dla kraju oraz jej ostatnich chwilach. W pewnym momencie padły wymowne słowa, które mogą nawiązywać do Andrzeja.
Nagranie wideo króla Karola zostało wykonane w dawnej bibliotece w zamku Balmoral - szkockiej rezydencji, którą tak bardzo kochała i w której zmarła 8 września 2022 roku królowa Elżbieta II. Już na samym początku 77-letni Karol wspomniał, że jego matka była "niezmienna, niezłomna i całkowicie oddana ludziom, którym służyła" i przeżyła prawie sto lat niezwykłych zmian. Monarcha poruszył jednak również temat niespokojnego świata, w którym dziś żyjemy, świata, w którym rodzina królewska sama przechodzi trudne chwile.
- Podejrzewam, że wiele w czasach, w których dziś żyjemy, głęboko by ją zaniepokoiło, ale pokrzepia mnie jej wiara w to, że dobro zawsze zwycięży i że jaśniejszy świt nigdy nie jest daleko za horyzontem. Bo jak ujęła to młoda księżniczka Elżbieta w swojej pierwszej publicznej audycji, kiedy miała zaledwie 14 lat, każdy z nas może odegrać swoją rolę, "aby uczynić świat jutra lepszym i szczęśliwszym miejscem". To przekonanie, które podzielam całym sercem - mówił król Karol.
Choć król Karol nie wspomniał wprost imienia Andrzeja, to jednak jego słowa wywołały medialne poruszenie. Padły podejrzenia, że monarcha nawiązał do ostatnich wydarzeń z udziałem Andrzeja Windsora, który jest zamieszany w aferę związaną z aktami Jeffreya Epsteina. Drugi syn królowej Elżbiety II i księcia Filipa miał nie tylko brać udział w orgiach organizowanych przez finansistę, ale także przekazywać mu poufne informacje dotyczące Wielkiej Brytanii, za co został aresztowany w dniu swoich 66. urodzin w lutym tego roku.
Daily Mail informuje, że Pałac Buckingham odmówił dalszych spekulacji na temat tego, do czego mógł się odnosić król Karol, poza stwierdzeniem, że jest to "uznanie faktu, iż w dzisiejszym świecie istnieje wiele wyzwań i problemów, które Jego Wysokość uważa za potencjalne źródło zmartwień dla Jej Wysokości Królowej Elżbiety, zarówno na arenie międzynarodowej, jak i krajowej". Podkreślono, że mogą one obejmować wojnę w Ukrainie i szerszy konflikt na Bliskim Wschodzie, a także kwestie spójności społecznej w Wielkiej Brytanii oraz problemy "jeszcze bliżej domu".
Przypomnijmy, że do tej pory król Karol nie komentował doniesień dotyczących Andrzeja. Gdy były książę został jednak aresztowany, trudno było udawać, że nic się nie wydarzyło. Król Karol wydał więc oświadczenie.
"Z głębokim zaniepokojeniem przyjąłem wiadomość o Andrzeju Mountbattenie-Windsorze i podejrzeniu jego niewłaściwego sprawowania funkcji publicznej. Teraz nastąpi pełny, uczciwy i właściwy proces, w ramach którego sprawa ta zostanie zbadana w odpowiedni sposób i przez odpowiednie organy" - przekazał król Karol w oświadczeniu dla BBC.
Król podkreślił dalej, że w pełni zamierza wspierać w tej sytuacji wymiar sprawiedliwości. "Jak już wcześniej powiedziałem, (służby - red.) mogą liczyć na nasze pełne i szczere poparcie i współpracę. Chcę to jasno powiedzieć: prawo musi działać w swoim tempie. W miarę trwania tego procesu nie byłoby właściwe, abym dalej komentował tę sprawę. Tymczasem ja i moja rodzina będziemy nadal wypełniać nasze obowiązki i służyć wam wszystkim" - dodał monarcha, zwracając się do poddanych.
Mariusz P. został oskarżony. Niespodziewane doniesienia z sądu
Te buty Lasockiego to ideał na komunię, chrzciny i wesele. Przechodzisz w nich cały dzień
Russell Crowe już tak nie wygląda! 62-latek zmienił się nie do poznania
Andrzej Seweryn odebrał nagrodę z rąk Macrona. Padły ważne słowa. "Coś w nas uderza"
Gdy Przybylska zmarła, jej najmłodszy syn miał trzy lata. Jego słowa o mamie poruszają
Internautka wbiła szpilę Koterskiemu. Nie omieszkał odpowiedzieć jej z dystansem
Były gitarzysta Kultu usłyszał wyrok sądu. Piotr M. przyznał się do winy
Menedżer Sławy Przybylskiej grzmi na TVP. "Apelujemy o przemyślenie tej decyzji!"
Benny Hill zmarł w samotności. Nie uszanowano jego ostatniej woli, a grób rozkopano