Choć Michał Szpak od lat budzi ogromne emocje na scenie, o swoim życiu prywatnym mówi bardzo ostrożnie. Tym razem zrobił wyjątek i opowiedział o miłości, zaufaniu i trudnych doświadczeniach z przeszłości. W jego słowach nie brakowało szczerości, ale też wyraźnych granic, których nie zamierza przekraczać.
W "Ja wysiadam" Michał Szpak wrócił wspomnieniami do związku, który na długo wpłynął na jego życie. Przyznał, że przez lata tkwił w relacji, która była dla niego bardzo ważna, ale jednocześnie wyniszczająca.
- Byłem w takim związku, który uwięził mnie na 10 lat. Zawalczyłem o niego. Był niezwykle ważny i niezwykle toksyczny. [...] Kiedy się już to wydarzyło, bardzo szybko się zakończyło. Różnica temperamentów, charakteru spowodowała to wszystko. Dla mnie [zakończenie związku - red.] okazało się uzdrawiające. Byłem po prostu zamknięty w klatce emocjonalnej. Nie mogłem poznać żadnej innej miłości, żadnego innego człowieka - opowiadał w rozmowie z Agnieszką Matracką Michał Szpak.
Artysta podkreślił, że dopiero zakończenie historii pozwoliło mu poczuć prawdziwą wolność. Doświadczenie stało się też inspiracją do tworzenia nowej muzyki i otwarcia się na inne emocje.
Szpak nie ukrywał, że dziś znacznie ostrożniej podchodzi do relacji. Trudne doświadczenia sprawiły, że potrzebuje czasu, by kogoś do siebie dopuścić.
- Ja niestety mam bardzo ograniczone zaufanie. Wydaje mi się, że to jest problem, ale z drugiej strony funkcjonuje to jako rodzaj ochrony. [...] Byłem nieśmiałym dzieckiem, jestem nieśmiałym człowiekiem. Nie lubię konfrontować się, nie lubię wychodzić naprzód. To jest trochę paradoksem w moim przypadku, bo każdy myśli że jest zupełnie inaczej - przyznał Michał Szpak w "Ja wysiadam".
Dodał też, że długo testuje ludzi i nie każdy jest w stanie wytrwać w tej próbie. To mechanizm obronny, który pomaga mu zachować równowagę w świecie pełnym presji i zainteresowania jego osobą.
Najbardziej bezpośrednie pytanie o aktualny stan serca nie przyniosło jednoznacznej odpowiedzi. Szpak nie chciał zdradzić szczegółów swojej sytuacji uczuciowej.
- No nie zdradzę. Mogę powiedzieć, że na pewno cały ten materiał, który został przygotowany teraz, jest o miłości. To w sumie jest pierwszy taki przypadek dla mnie, w którym tej miłości jest tak dużo. Zazwyczaj pisałem teksty bardzo bezosobowe i zupełnie niezwiązane z tym, bardziej autorefleksyjne niż skłaniające się do uczuć. Teraz tego będzie bardzo dużo - słyszymy od Michała Szpaka w "Ja wysiadam".
Jednocześnie zasugerował, że miłość odgrywa teraz dużą rolę w jego życiu twórczym. Nowe utwory są pełne emocji i uczuć, których wcześniej unikał w swojej twórczości.
Choć artysta chroni prywatność, przyznał, że zakochanie trudno ukryć. Jego zdaniem emocje są widoczne dla otoczenia.
- Chyba po każdym da się rozpoznać, że człowiek jest zakochany. Jest dużo radości i dużo chęci do funkcjonowania w życiu - podsumował krótko Michał Szpak.
Energia, radość i większa motywacja mają zdradzać stan zakochania. W jego przypadku to także moment, który mocno wpływa na twórczość i sposób wyrażania siebie.
Ewa Wajnert nie żyje. Żegna ją Bogna Sworowska. "Jesteśmy wstrząśnięci"
Napisała książkę o Lewandowskiej. "Zaskoczyła mnie jej reakcja po premierze"
Wyniki sekcji zwłok Witolda Płóciennika. Prokuratura wydała komunikat
Książulo po roku wrócił do gdańskiej restauracji. "Aż strach wyrzucić to do śmietnika, bo jeszcze ktoś to zje"
Huczało o Englert jeszcze przed startem "Tańca z gwiazdami". Po występie wrze w komentarzach
Satyrycy z TVP sparodiowali nagranie Jabłczyńskiej. Hit
Aleksandra Kwaśniewska bawiła się u Macieja Musiała. Ostatni raz
Poruszający moment na pogrzebie Jana Frycza. Tak pożegnały go dzieci
Helena Englert walczy o więcej niż wygrana "Tańca z gwiazdami". "To nie jest sytuacja do pozazdroszczenia"