Tragiczne informacje napłynęły z Los Angeles. W wieku 81 lat zmarł James Handy, amerykański aktor znany m.in. z filmu "Top Gun: Maverick" oraz "Jumanji". Według doniesień mediów, został śmiertelnie zaatakowany przez syna swojej partnerki.
Do zdarzenia doszło 3 czerwca, w środę rano. Jak poinformował "New York Post", służby ratunkowe zostały wezwane po zgłoszeniu wykonanym na numer alarmowy przez 44-letniego Michaela Gledhilla, który mieszkał w tym samym domu co aktor. Podczas rozmowy z dyspozytorem miał powiedzieć: "Właśnie zabiłem człowieka grzechu".
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze znaleźli Jamesa Handy'ego nieprzytomnego na podjeździe przed domem. Aktor miał liczne rany kłute, w tym wielokrotne obrażenia klatki piersiowej. Mimo przewiezienia do szpitala, lekarzom nie udało się uratować jego życia.
Jak podają amerykańskie media, niedługo po zdarzeniu podejrzany sam zgłosił się do policjantów. Michael Gledhill miał podejść do patrolu i poinformować funkcjonariuszy, że to właśnie jego szukają. 44-latek został zatrzymany i usłyszał zarzut zabójstwa. Na tę chwilę śledczy nie ujawnili motywu zbrodni. Sąd ustalił możliwość zwolnienia podejrzanego z aresztu jedynie po spełnieniu określonych warunków oraz wpłaceniu kaucji w wysokości dwóch milionów dolarów. Okoliczności tragedii są nadal wyjaśniane przez śledczych.
James Handy przez wiele dekad związany był z branżą filmową i telewizyjną. Karierę rozpoczął w latach 70. XX wieku. Jedną z jego ostatnich ról był barman Jimmy w filmie "Top Gun: Maverick" z 2022 roku. W produkcji "Jumanji" z 1995 roku wcielił się natomiast w pracownika zajmującego się zwalczaniem szkodników.
W trakcie kariery wystąpił również w takich filmach jak "15 minut", "Arachnofobia", "Wspomnienia z Brighton Beach", "Włamywacz", "K-9" czy "Logan". Widzowie mogli oglądać go także w popularnych serialach, m.in. "Zabójcze umysły", "Dowód zbrodni", "Ostry dyżur" oraz "NYPD Blue".
Horror w willi byłego premiera. Tortury, tajne dokumenty i podwójne morderstwo. Z domu polityka zniknęło tylko jedno
Nowe ustalenia po śmierci 24-letniej modelki z Wrocławia. Prokuratura zabrała głos
Dziennikarz TVN24 komentuje zachowanie Trumpa na mundialu. Zapowiada: To jeszcze nie koniec
Awantury ciąg dalszy. Posłanka nieudolnie tłumaczy się ze zdjęcia z martwymi rybami. Biejat nie miała litości
Polsat zapowiada kolejne zmiany. Najpierw usunęli "Interwencję", a teraz znika kolejny program
Pokazali nowe zdjęcia zza kulis "Rancza". Szok, jak zmieniła się Lodzia. Te kadry to hit!
Wywiad Williamsa wywołał burzę w sieci. Poszło o to, co wypadło mu z ust. Teraz muzyk się tłumaczy
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Mają tam dom Chincz i Żukowska. Chciałaby tam zamieszkać także Świątek. "Wielu Polaków szybko czuje się jak u siebie"