Szukasz butów, które najlepiej sprawdzą się podczas ważnych okazji jak i na co dzień? W tym sezonie zamiast klasycznej czerni czy beżu królują te w delikatnym, maślanym odcieniu, które działają na cały outfit jak dotknięcie czarodziejskiej różdżki. W dodatku są mega wygodne - dlatego z przyjemnością spędzisz w nich choćby cały dzień. Żadnych obcasów i szpiczastych, wąskich nosków - w przepisie na świetny styl to wcale nie one grają główną rolę.
Największą siłą tych balerin jest kolor. Nie jest tak oczywisty jak biel ani tak zachowawczy jak beż, ale działa bardzo podobnie: pasuje praktycznie do wszystkiego. Maślany odcień pięknie komponuje się z jasnymi stylizacjami, szczególnie z bielą, écru, pastelami czy jasnym denimem. Dzięki temu całość wygląda świeżo, lekko i bardzo "wiosennie". To idealny wybór na okazje takie jak: chrzciny, komunie czy wesela. Dlaczego są lepsze od szpilek? Ponieważ nie zmęczą stóp po kilku godzinach. A brak obcasa wcale nie przeszkadza im w tym, by olśniewać. Tylko spójrz na złoty detal, który w promieniach słońca jeszcze bardziej rozjaśni baleriny i cały look...
To jeden z tych modeli, które naprawdę działają w wielu sytuacjach. Na co dzień możesz zestawić je z prostymi jeansami, lnianymi spodniami albo spodniami 7/8 (wtedy stylizacja nabiera lekko francuskiego charakteru). Wystarczy dorzucić koszulę albo T-shirt i gotowe.
W bardziej eleganckiej wersji świetnie wyglądają:
Dodatkowy plus to wygoda. Wysokiej jakości skóra sprawia, że but dopasowuje się do stopy, nie uciska i nie męczy nawet po wielu godzinach noszenia. To dlatego można je określić jako model "do tańca i różańca" sprawdzą się zarówno podczas długiego dnia na nogach (np. w kościele), jak i wieczornego wyjścia.
Zobacz też: Dua Lipa zachwyca drapieżną stylizacją. W Mohito, H&M i Renee znalazłam podobne