Po latach ujawniono, na co miał chorować książę Filip. Rodzina królewska ukrywała prawdę?

Pięć lat po śmierci księcia Filipa światło dzienne ujrzały zaskakujące doniesienia. Autor najnowszej biografii Elżbiety II twierdzi, że mąż królowej miał zmagać się z bardzo poważną chorobą.
książę Filip
książę Filip, AKPA

Książę Filip zmarł 9 kwietnia 2021 roku, zaledwie dwa miesiące przed swoimi setnymi urodzinami. W lutym tego samego roku mąż królowej Elżbiety II trafił do szpitala z powodu złego samopoczucia i infekcji. Miesiąc później przeszedł również zabieg związany z rozpoznaną wcześniej chorobą serca. W swojej książce "Queen Elizabeth II: A Personal History" biograf Hugo Vickers informuje, że książę Filip przez wiele lat miał zmagać się również z rakiem trzustki. Pałac nie podawał tego do publicznej wiadomości.

Zobacz wideo Poruszające wyznanie

Książę Filip chorował na raka? Nowotwór miał zostać rozpoznany kilka lat przed jego śmiercią

Z relacji Hugo Vickersa wynika, że nowotwór u Filipa rozpoznano w czerwcu 2013 roku, gdy książę trafił do jednej z londyńskich klinik na badania jamy brzusznej. Biograf na łamach książki przekazał, że lekarze wykryli "cień na jego trzustce". "Diagnoza brzmiała: nieoperacyjny rak trzustki" - pisze Vickers. Książę Filip został wówczas w szpitalu przez 11 dni, a w sierpniu wrócił do pełnienia obowiązków.

Książę Filip przeszedł na emeryturę i wycofał się z życia publicznego w 2017 roku. Z relacji autora "Queen Elizabeth II: A Personal History" wynika, że mąż królowej żył z nowotworem przez osiem lat. Vickers zauważa, że to znacznie dłużej niż wynosi przeciętny czas przeżycia od postawienia takiej diagnozy. Jak podaje zdrowie.gazeta.pl, rak trzustki jest jednym z gorzej rokujących nowotworów, który cechuje się wysoką śmiertelnością. Często wykrywany jest w zaawansowanym stadium.

Tak miały wyglądać ostatnie chwile księcia Filipa

Hugo Vickers w swojej książce przekazał również, że książę Filip miał nie chceć dożyć swoich setnych urodzin. "Nie przepadał za zamieszaniem, jakie towarzyszyło takim okazjom" - czytamy. "W ostatnią noc swojego życia wymknął się pielęgniarkom, powoli przeszedł korytarzem przy pomocy balkonika, sam poczęstował się piwem i wypił je w Oak Room" - relacjonuje Vickers. "Następnego ranka wstał, wziął kąpiel, powiedział, że źle się czuje, i spokojnie odszedł" - pisze biograf. Co istotne, w akcie zgonu księcia Filipa nie było wzmianki o nowotworze. Jako przyczynę śmierci wpisano "podeszły wiek".

Więcej o: