Skolim wygadał się na temat Steczkowskiej. Połączyła ich córka gwiazdy. "Miała w dowodzie napisane artystka"

Skolim i Justyna Steczkowska zaskoczyli wielu słuchaczy utworem "Mamacita". Po raz pierwszy wybrzmi on w telewizji na Polsat Hit Festiwalu 2026. Postanowiliśmy zapytać Skolimowskiego, jak doszło do tego duetu i co sądzi o znanej wokalistce.
Skolim, Justyna Steczkowska
KAPiF

Skolim, nazywany również "królem latino", tworzy hit za hitem, utrzymując się wysoko na liście przebojów. Jego kawałki na YouTubie mają miliony wyświetleń. Obecnie muzyk promuje piosenkę z Justyną Steczkowską, z którą bardzo się polubił. Jesteście ciekawi szczegółów tej współpracy? Sam Skolimowski otworzył się na ten temat podczas konferencji Polsatu.

Zobacz wideo Skolim o graniu w telewizji. Co z cenzurą?

Skolim zdradził nam, jaka jest Justyna Steczkowska. "Mam wrażenie, że..."

- Uwielbiamy muzykę, jest to ważna część naszego życia. Kochamy ludzi, publiczność i jesteśmy w świecie muzycznym znani z numerów, głosów, osobowości, a nie z dram, kłótni i akcji propagandowych - zaczął Skolim, mówiąc o cechach wspólnych ze Steczkowską. - Justyna mi bardzo imponuje, ja jej może też - uzupełnił. Okazuje się, że córka piosenkarki, Helena, należy do grona fanek Skolima. - To ona nas do siebie zbliżyła - dowiedzieliśmy się. Wcześniej muzyk widywał się ze Steczkowską na koncertach i postanowił zaprosić ją po pewnym czasie na kawę. 

Skolim od dawna miał dobre zdanie o Steczkowskiej. - Jest cudowną artystką, mam wrażenie, że jak się urodziła, zamiast 'Justyna Steczkowska' miała napisane w dowodzie 'artystka' - przekazał nam muzyk. 

Justyna Steczkowska została skrytykowana za "Gaję". Postanowiła odpowiedzieć

Gwiazda zbiera pochwały m.in. od Skolima, ale warto zaznaczyć, że nie wszyscy artyści są zachwyceni jej umiejętnościami. Po krytycznych słowach Kayah odnośnie eurowizyjnego show w 2025 roku, wokalistka postanowiła odpowiedzieć na zaczepkę w mediach społecznościowych. Podkreśliła, że szanuje różne gusta i opinie, jednak zabolało ją umniejszanie pracy całego zespołu, który od miesięcy pracował nad występem. Dodała też, że za każdym elementem widowiska stoją ogromne emocje, treningi i zaangażowanie wielu osób.

"PS. Kayah, zapraszam cię serdecznie na 'smoka' i wspólne śpiewanie kilka metrów nad ziemią - najlepiej w czwartej oktawie. Obiecuję, że będę trzymać bardzo mocno. Bo to wcale nie są takie 'tanie wygibasy', jak czasem mogą wyglądać z dołu". Może spróbujesz już na festiwalu w Sopocie, bo tam się widzimy" - napisała Steczkowska.

Więcej o: