Moda kocha takie powroty. Tym bardziej, że spodnie capri to przykład fasonu, który przeszedł prawdziwą metamorfozę. Kiedyś kojarzone z rybaczkami i wakacyjną wygodą, dziś pojawiają się w kolekcjach premium i fast fashion jako element świadomego stylu.
Pierwsza propozycja to spodnie capri z dodatkiem lnu od Massimo Dutti. Ich największym atutem jest materiał: przewiewny, naturalny i idealny na cieplejsze dni. Ale to nie koniec. Krój jest prosty, lekko dopasowany, ale nie obcisły. Dzięki temu spodnie nie opinają sylwetki i układają się bardziej naturalnie. Świetnie sprawdzą się u osób, które chcą wyglądać elegancko, ale bez przesadnego formalnego efektu. To model, który dobrze wygląda z balerinami, mokasynami lub minimalistycznymi sandałami. Wystarczy prosty top i duża torba, żeby stworzyć look w stylu quiet luxury. Cena tych capri to 299 złotych.
Spodnie capri z Orsay są klasyczne i dopasowane (to fason, który wiele osób pamięta jako rybaczki). To model, który mocno podkreśla nogi i kolana, dlatego najlepiej sprawdzi się u osób, które lubią dopasowane ubrania. Wysoki stan dodatkowo modeluje talię. Najlepiej łączyć je z luźniejszą górą - koszulą, T-shirtem lub lekkim swetrem. Taki kontrast proporcji sprawia, że stylizacja wygląda nowocześnie. Kosztują około 100 złotych.
Trzeci model to białe spodnie capri z Reserved. Najbardziej letnia wersja tego trendu. Jasny kolor optycznie odświeża stylizację i świetnie komponuje się z pastelami, beżami czy klasyczną czernią. To idealna baza do budowania lekkich, wakacyjnych zestawów. Ten fason dobrze sprawdzi się u osób, które chcą dodać stylizacji lekkości. W połączeniu z prostym t-shirtem i klapkami daje wyjątkowo stylowy efekt.
Największym wyzwaniem przy capri jest ich długość - mogą kończyć się w miejscu, które może optycznie skracać nogi. Dlatego tak ważne są dodatki: buty w kolorze nude, delikatny obcas albo wydłużona linia nogawki to najprostsze triki. Warto też dbać o proporcje: jeśli dół jest dopasowany, góra powinna być bardziej swobodna. Capri najlepiej wyglądają w minimalistycznych stylizacjach. To fason, który nie lubi nadmiaru - działa wtedy, gdy jest głównym elementem looku. Wystarczy dobrze dobrany model, żeby ten "trudny" fason działał wyłącznie na korzyść outfitu i naszego nastroju.
Zobacz też: W tych butach chodzi się jak po chmurce. Lasocki i Rieker nie mają konkurencji, 50-latki je uwielbiają