Król Karol III wyjechał z Londynu. Udał się w wyjątkowe miejsce. Tam będzie przeżywał żałobę

Uroczystości pogrzebowe królowej Elżbiety II dobiegły końca. Oczy całego świata były zwrócone na najstarszego syna zmarłej, a zarazem nowego króla Karola III. Już może odetchnąć od medialnego szumu. Wyjechał z Londynu, by przeżyć żałobę w spokoju.

Poniedziałek 19 września 2022 roku był szczególnym dniem w historii Wielkiej Brytanii. Rodzina królewska wraz z Brytyjczykami pożegnali królową Elżbietę II. Ciało zmarłej monarchini zostało pochowane w kaplicy św. Jerzego w Windsorze. Król Karol III starał się panować nad emocjami podczas całej uroczystości pogrzebowej matki, ale dał po sobie poznać, że to dla niego bardzo trudne chwile. Najbliższe dni ma spędzić na przeżywaniu żałoby z dala mediów.

Zobacz wideo

Następca tronu Karol III opuścił Londyn

Dzień po ceremonii pogrzebowej Karol III wyjechał z Londynu. Jak informuje "Daily Mail", król wraz z królową małżonką Camillą wylecieli do Szkocji, by właśnie tam przeżywać żałobę. Według doniesień brytyjskiej prasy najpierw mają udać się do zamku w Balmoral, ok. 80 km od miasta Aberdeen. Królowa Elżbieta II nazywała posiadłość drugim domem. Spędzała tam każde wakacje, od lipca do początku października. To właśnie tam zmarła.

Zamek w BalmoralZamek w Balmoral Owen Humphreys / AP

Król Karol III przeżyje żałobę z dala od kamer

Jak podają brytyjskie media, następca tronu Karol III wraz z królową małżonką Camillą odwiedzą zamek w Balmoral, ale spędzą tam tylko jakiś czas. Finalnie mają przenieść się do swojej posiadłości w Birkhall. Nieruchomość znajduje się niedaleko królewskiego zamku. W Birkhall mieści się jego prywatna rezydencja z dużym ogrodem. Następca tronu odziedziczył to miejsce po Królowej Matce w 2002 roku. Karol III będzie mógł przeżyć w tym miejscu żałobę z dala od fotoreporterów.

"Daily Mail" zdradza, że przed wylotem do Szkocji Król Karol III spotkał się jeszcze z synem Harrym i jego małżonką Meghan. Po pogrzebie babci, para miała spędzić noc w Windsorze, a następnego dnia opuścić zamek. Małżonkowie chcieli jak najszybciej wrócić do dzieci, które zostały w Kalifornii.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.