Anna Lewandowska nie tylko zadomowiła się już w Barcelonie, ale i zawarła perspektywiczne znajomości. Nie od dziś wiadomo, że dla większości spośród życiowych partnerek piłkarzy, istotna jest akceptacja ze strony innych WAGs, czyli żon i dziewczyn sportowców. Panie często trzymają się razem, nie tylko na trybunach. Czasami powstają z tego zażyłe przyjaźnie. Co prawda, na rodzimym podwórku bywało z tym różnie. Swego czasu zrobiło się głośno o ochłodzeniu relacji między Mariną Łuczenko i Sarą Boruc, które długo uchodziły za nierozłączne. Żona Roberta trzymała się z daleka od tego rodzaju "dram", a po przeprowadzce do Hiszpanii znalazła nowe koleżanki.
Wielu fanów Anny uzna to za sukces. Okazuje się, że trenerka imprezowała ostatnio z trzema innymi WAGs związanymi z Barceloną - Mikky Kiemeney, Coral Simanovich oraz Dani ter Stegen. Coral oznaczyła towarzyszki na zdjęciu, które opublikowała na swoim InstaStories:
Coś o zeszłej nocy - podpisała całość.
Tę samą fotografię można zobaczyć w relacjach na profilu "Lewej". Trenerka pozuje ubrana w różową bluzkę z niewielkim żabotem i czarne krótkie spodenki przewiązane paskiem. Stylizację uzupełniła wiszącymi kolczykami.
Warto odnotować, że Polka przewyższa nowe znajome popularnością, przynajmniej tą mierzoną liczbą instagramowych obserwatorów. Tu "Lewa" powstydzić się nie może, bo udało jej się zgromadzić aż 4,4 mln followersów. To więcej, niż mają wszystkie trzy pozostałe WAGs razem wzięte.
Poczynania Dani ter Stegen, architektki i żony bramkarza, Marca-Andre ter Stegena, śledzi "zaledwie" 481 tys. internautów. Na Instagramie nieco lepiej radzi sobie Coral Simanovich, modelka i projektantka biżuterii, ją obserwuje 791 tys. fanów. Na tym tle wyróżnia się Mikky Kiemeney, partnerka Frenkiego de Jonga. Modelka i influencerka przyciągnęła na swoje konto 1,5 miliona osób. Liczby te jednak wypadają co najmniej skromnie przy dorobku Lewandowskiej, która jako trenerka zbudowała (w sieci i poza nią) prawdziwe imperium.
Wszystko wskazuje na to, że Polka świetnie odnalazła się w nowym towarzystwie.
Hayden Panettiere nie żyje. Amerykańska gwiazda miała 36 lat
Gozdyra nie wytrzymała i starła się z dziennikarzem na wizji. "Nie drzyj się"
Wyszła na scenę z flagą Polski na głowie, a internauci się oburzyli. Piszą o "zniewadze" i "profanacji"
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Tak brzmiał ostatni wpis Panettiere. Dodała do niego zdjęcie
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Cielecka zrobiła wyjątek i pokazała zdjęcie z Gelnerem. Fani zachwyceni: Bonnie i Clyde
Ostatnia premiera Jana Frycza. Na czerwonym dywanie pozował z żoną
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Wiadomo, co wykluczyła policja