Chrzest syna Joanny Opozdy i Antka Królikowskiego, do którego ostatecznie nie doszło, stał się zarzewiem kolejnego konfliktu i publicznego przerzucania się oskarżeniami. Do sieci trafiły m.in. wiadomości, które mama Vincenta wymieniała z Janem Królikowskim czy oświadczenie Dariusza Opozdy, a Małgorzata Ostrowska-Królikowska uruchomiła się w komentarzach na Instagramie. Joanna Opozda ujawniła także, że Antek Królikowski rzekomo nie interesuje się dzieckiem i nie płaci na nie alimentów, a jego obecna partnerka miała ją zastraszać. Zdaje się, że bratu aktora nie podoba się publiczne pranie brudów, w które został zamieszany, bo całą tę sytuację porównał do serialu.
Z treści wiadomości, które udostępnił Jan Królikowski, wynika, że dopytywał Joannę Opozdę o miejsce chrztu Vincenta, sugerując, że rodzina Królikowskich nie została o tym poinformowana. Na screenach SMS-ów zamieszczonych przez byłą Antka Królikowskiego widać z kolei, jak Opozda wyrzuca Janowi, że ani on, ani jego brat nie interesują się chłopcem. W komentarzach na Instagramie brata Antka na rodzinę Królikowskich wylał się ogromny hejt, na co zareagowała partnerka Jana, Joanna Jarmołowicz. Sam Janek Królikowski nabrał chyba do sytuacji więcej dystansu, bo na komentarze nie odpisuje, a na InstaStories wrzucił zdjęcie z kadrem z "Mody na sukces".
Trudno oprzeć się wrażeniu, że to porównanie sytuacji rodzinnej do słynnej telenoweli jest lekką szpilą wbitą zarówno w Joannę Opozdę, jak i w brata Janka Królikowskiego. Myślicie, że obie strony konfliktu ujawnią jeszcze jakieś rewelacje?
Kiedyś uwielbiałam "Klan". Dziś nie wierzę, jak traktowali się Lubiczowie
Donald Trump zwolnił ją po pięciu dniach. Katie Zacharia wydała oświadczenie
Maffashion wspomina pierwszy zarobiony milion. Radość nie trwała długo
Świątek i Chwalińska znają się od lat. Ich drogi po czasie się rozeszły. "Takie jest też życie"
Zięć Donalda Trumpa pozwany. W tle saudyjskie miliardy
Kibice wypatrzyli to na ciele Mai Chwalińskiej. Jeden szczegół nie dawał im spokoju
Ewa Błaszczyk mówi, jak porozumiewa się z córką. "Jeżeli jest powtórzony sześć razy, to coś znaczy"
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"
Bartosiewicz była w szoku przez reguły w programie. "Jestem przerażona"