Britney Spears aresztowana. Wiadomo, co się stało

Britney Spears została zatrzymana przez policję. Zagraniczne media ustaliły więcej szczegółów.
Britney Spears
Fot. https://www.youtube.com/@EntertainmentTonight

W czwartek 5 marca media dowiedziały się, iż Britney Spears została zatrzymana przez policję. Około godziny 21.30 w środę 4 marca funkcjonariusze w hrabstwie Ventura w Kalifornii aresztowali gwiazdę za jazdę pod wpływem alkoholu. Portal TMZ oraz "Daily Mail" ustaliły, że piosenkarka opuściła już areszt.

Zobacz wideo Jak Britney Spears straciła kontrolę nad własnym życiem? Zwiastun dokumentu "The New York Timesa"

Britney Spears wylądowała w areszcie. Media ujawniają kolejne szczegóły

Jak poinformował portal "Variety", choć Spears została wypuszczona z aresztu, ma stawić się w sprawie zatrzymania w sądzie 4 maja. W związku z zatrzymaniem za prowadzenie pod wpływem alkoholu w Kalifornii policja mogła najprawdopodobniej odebrać piosenkarce prawo jazdy. Ma grozić jej przy tym kara więzienia, grzywna przekraczająca kwotę tysiąca dolarów oraz udział w obowiązkowych szkoleniach. Przedstawiciele wokalistki nie komentują sprawy.

Co ważne, w ostatnich miesiącach gwiazda miała być wielokrotnie widziana, jak łamie prawo na drodze. 12 lutego paparazzi sfotografowali Spears w Los Angeles, gdy prowadziła samochodów, trzymając w ręce telefon i rozmawiając przez niego. Wcześniej przyłapano ją po wieczornym wyjściu, gdy prowadząc, miała zjeżdżać na przeciwległy pas jazdy.

Fani Britney Spears wciąż się o nią obawiają. Tak opisywała niedawno relacje z rodziną

Przypomnijmy, że Spears jest przy tym bardzo aktywna na Instagramie, gdzie chętnie publikuje posty - w tym zdjęcia i nagrania. Na początku lutego gwiazda udostępniła wpis, który zaskoczył jej obserwatorów. Poszło o słowa Britney na temat jej rodziny. "Ci z was, którzy mają w rodzinie osoby, które twierdzą, że pomagają wam, izolując was i sprawiając, że czujecie się niesamowicie wykluczeni... oni się mylą. Jako ludzie potrafimy wybaczać, ale nigdy nie zapominamy" - napisała wówczas piosenkarka.

"Mam ogromne szczęście, że w ogóle żyję, biorąc pod uwagę to, jak moja rodzina potraktowała mnie kiedyś w życiu, a teraz się ich boję" - dodała Spears, nawiązując prawdopodobnie do kurateli, pod którą przebywała przez lata. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: "Niepokojący wpis Britney Spears o członkach rodziny. 'Teraz się ich boję'".

Więcej o: