Wyróżniała się na tle innych gwiazd polskiej estrady. Nie tylko za sprawą muzyki country, dość egzotycznego jak na peerelowskie warunki gatunku. Grażynę Świtałę nazywano zjawiskową, a fani artystki uważali, że kiedy wychodziła na scenę, trudno było oderwać od niej wzrok. Nic więc dziwnego, że zyskała ogromną popularność i występowała na scenie nieraz i siedem dni w tygodniu. Mówiła jednak, że kariera nigdy nie była dla niej najważniejsza. Założyła fundację "Naprawdę czeka ktoś" i powołała do życia Festiwal Piosenki Dzieci i Młodzieży Specjalnej Troski, który przez wiele lat odbywał się w Ciechocinku. Przede wszystkim jednak chciała się poświęcić wychowaniu córki. Niestety, Grażyna Świtała zmarła nagle w wieku zaledwie 49 lat i osierociła 13-letnią Agatę. Dlaczego artystka odeszła przedwcześnie? I czemu tuż po tragicznych wydarzeniach cała Polska aż huczała od plotek na temat przyczyn jej śmierci?
Grażyna Świtała przyszła na świat 27 lutego 1954 roku w Szczytnie. Tradycje artystyczne były nieobce jej rodzinie. Ojciec, Czesław, uczył w miejscowej szkole muzycznej, a mama, Janina, występowała w amatorskich przedstawieniach teatralnych. Nic więc dziwnego, że Grażyna śpiewała niemal od urodzenia. Jej starsza o cztery lata siostra, Henryka Świtała-Syrie, wspominała, że można ją było usłyszeć nie tylko w domu, lecz także "na organizowanych u taty akademiach w klubie oficerów, w podstawówce, grała na mandolinie, skrzypcach, akordeonie i pianinie". Ale ponoć kiedy po ukończeniu wydziału wokalnego gliwickiej Średniej Szkoły Muzycznej postanowiła zdawać do Akademii Muzycznej w Katowicach, nie udało się jej dostać na upragniony kierunek - zdaniem komisji zabrakło jej umiejętności wokalnych.
Ostatecznie Grażyna Świtała ukończyła wychowanie muzyczne, w czasie studiów współpracowała z Orkiestrą Polskiego Radia i Telewizji w Katowicach. Ale nie porzuciła marzeń o karierze na scenie. Nie był to jednak koniec przeciwności. Jej debiut na Festiwalu w Opolu nie spotkał się z gorącym przyjęciem. Grażyna nie poddała się jednak, a czas pokazał, że jej determinacja została doceniona. Bo kiedy powróciła do Opola w 1974 roku, dostrzegł ją Jerzy Milian, kompozytor, jazzowy, wieloletni dyrektor i kierownik artystyczny Orkiestry Rozrywkowej PRiTV w Katowicach. Artystka dość długo szukała jednak swojego stylu - próbowała jazzu, bluesa, własnych interpretacji swoich przebojów. Wreszcie postawiła na gatunek, który w latach 80. zaczął w Polsce rozkwitać - wykonywała głównie muzykę country.
Z czasem Grażyna Świtała zyskiwała coraz większą popularność. Wykonywana przez nią muzyka z dość niszowego jeszcze w latach 70. nurtu wraz z nadejściem nowej dekady zyskała coraz więcej fanów. Country wpisywało się w fascynację USA i artystkami takimi jak Dolly Parton. Dlatego też repertuar Grażyny Świtały szybko zgromadził rzeszę fanów. Ale nie chodziło wyłącznie o muzykę - liczyła się też charyzma. - Kobiet jest wiele, ale takie jak ona spotyka się rzadko - wspominał Grażynę Świtałę Jerzy Milian (cytat za Onetem) - Miała wspaniały głos, świetne nogi, bardzo dobrze się prezentowała, aż chciało się z nią nagrywać piosenki. (…) Była zjawiskowa, ani jednego złego słowa nie jestem w stanie o niej powiedzieć - dodał.
Grażyna Świtała popularność zyskała za sprawą przebojów takich jak "Ale Magda mówi", "Słońce tego lata", "Dwa serca jak pociągi dwa", "Kocha się za nic", "Moja miłość bez imienia", "Obejmij mnie", "Tak jak przed laty", "Wyjście z cienia" oraz "Zabierz kobietę". Słowa do niektórych piosenek napisał dla niej Janusz Kondratowicz, autor wielu tekstów wykonywanych przez m.in. Czerwone Gitary, Annę Jantar, Krzysztofa Klenczona, Zdzisławę Sośnicką, Irenę Jarocką, Ireną Santor i Krzysztofa Krawczyka. Ale jej działalność wykraczała poza występy na scenie. Grażyna Świtała zajmowała się też kompozycją, robiła to jednak pod pseudonimem; posługiwała się nazwiskiem męża, Krzysztofa Kettnera. Robiła tak nawet wtedy, gdy po dwóch latach małżeństwo zakończyło się rozwodem. Po rozstaniu Grażyna Świtała przez 10 lat była w nieformalnym związku z kompozytorem i aranżerem większości jej przebojów Andrzejem Rutkowskim. Owocem tej miłości jest urodzona w 1989 roku córka, Agata Świerczewska.
Po przyjściu Agaty na świat Grażyna Świtała przewartościowała swoje życie. Wcześniej koncertowała nawet siedem dni w tygodniu, ale narodziny córki sprawiły, że postanowiła zwolnić. Nie oznacza to jednak wcale, że zamknęła się w domu. Wręcz przeciwnie - postanowiła dać światu od siebie jeszcze więcej. Założyła fundację "Naprawdę czeka ktoś" i powołała do życia Festiwal Piosenki Dzieci i Młodzieży Specjalnej Troski, który przez wiele lat był swego rodzaju wizytówką Ciechocinka. Artystka marzyła, aby jej córka poszła w jej ślady i kiedyś wraz z nią stanęła na scenie. Niestety, choć dorosła już Agata rzeczywiście zajmuje się śpiewaniem, nigdy nie było jej dane wystąpić w duecie ze słynną mamą.
11 lipca 2003 roku Grażyna Świtała trafiła do jednego z warszawskich szpitali. Dwa tygodnie późnej, 25 lipca, zmarła we śnie - diagnoza mówiła o krwiaku mózgu. 49-letnia wówczas artystka przed śmiercią zdążyła powiedzieć, że uderzyła się w głowę. Wielu nie wierzyło jednak w tę wersję wydarzeń. W mediach pojawiły się doniesienia, jakoby w śmierć piosenkarki miał być zamierzony ktoś trzeci, kto odpowiadał za feralny uraz głowy. Szczególnie że gdy trafiła na pogotowie, miała rozciętą wargę.
Ale siostra Grażyny Świtały, Henryka, szybko zdementowała te plotki. W wywiadzie dla "Vivy!" wyznała, że Grażyna Świtała doznała urazu głowy kilka lat przed śmiercią. - Grażynka już kiedyś doznała urazu głowy. Nie wiedziała, że został mały, otorbiony krwiak. I teraz to drugie uderzenie go uaktywniło - przekazała. Później wyraźnie podkreśliła, że to "drugie uderzenie" było wypadkiem. - Ale mam stuprocentową pewność, że nie był w to zamieszany nikt z zewnątrz. Kiedy Grażyna szła do szpitala, była przytomna. Powiedziałaby mi, że ktoś ją pobił albo popchnął. Byłyśmy sobie bardzo bliskie - podkreśliła Henryka Świtała-Syrie.
Dziś dziedzictwo Grażyny Świtały kontynuuje jej córka. Agata Świerczewska ukończyła Uniwersytet Muzyczny im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Na koncie ma koncerty z orkiestrą Adama Sztaby, śpiewała też w chórkach towarzyszących m.in. Natalii Kukulskiej, a obecnie występuje z grupą Vocart - jednym z najpopularniejszych polskich zespołów weselnych. To jednak nie wszystko, bo Agata próbowała swoich sił także w programach "Bitwa na głosy" i "The Voice of Poland". - Mama nauczyła mnie, że jeśli coś w życiu jest ważne, to nie ma takiego nakładu pracy, którego nie warto byłoby poświęcić - wyznała Agata Świtała-Rutkowska w wywiadzie z "Życiem na gorąco".
Donald Tusk spotkał się z Emmanuelem Macronem. Ekspertka zwróciła uwagę na jedną rzecz
Patrick Muldoon nie żyje. Aktor zmarł nagle w wieku 57 lat
Doda skomentowała udział Pachuta w "Królowej przetrwania". To dlatego milczy na jej temat
Kurzopki pod okiem stylisty. To powinna zmienić Cichopek. "Niepotrzebnie odwraca uwagę"
Córka Franka Sinatry rozjuszona zachowaniem Donalda Trumpa. "Świętokradztwo"
Russell Crowe już tak nie wygląda! 62-latek zmienił się nie do poznania
18-latek z "Must Be the Music" zamieścił nowy wpis o rodzinie. "Nie dam rady dłużej milczeć"
Emocjonalne grafiki Damięckiej 19 kwietnia. Tak upamiętniła rocznicę powstania w getcie warszawskim
Kaczorowska i Rogacewicz nadają z auta. Celebrytka zwróciła się do "strażników ruchu drogowego"