Agustin Egurrola spytany o rozstanie Marcina Prokopa. "Jak będzie potrzebował..."

Agustin Egurrola wypowiedział się na temat rozstania Marcina Prokopa i jego żony. Obydwaj są jurorami w "Mam talent!".
Agustin Egurrola, Marcin Prokop
Fot. KAPiF

14 kwietnia Marcin Prokop i jego żona Maria Prażuch-Prokop opublikowali oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym poinformowali, że nie są już razem. "'Dobre rozstanie' brzmi jak oksymoron, ale - jak się okazuje - jest całkiem możliwe. Chcieliśmy, żebyście usłyszeli o tym od nas, bo wydaje nam się to uczciwe wobec ludzi, którzy nas obserwują, a więc - jak zakładamy - dobrze nam życzą. To wszystko, co chcemy na ten temat powiedzieć. Dziękujemy, można się rozejść" - przekazała wówczas para. Teraz o kwestię rozstania kolegi z pracy zapytano Agustina Egurrolę

Zobacz wideo Egurrola tak reaguje na pracę z Wieniawą. Czuć, że jest najmłodsza?

Agustin Egurrola szczerze o rozstaniu Marcina Prokopa. "Jak będzie potrzebował rozmowy..."

W sobotę 18 kwietnia odbył się drugi półfinał bieżącej edycji "Mam talent!". Jak wiemy, jurorami w show są obecnie Agnieszka Chylińska, Julia Wieniawa oraz właśnie Prokop i Egurrola. W rozmowie z eska.pl choreograf wyjawił, że temat rozstania dziennikarza z żoną nie był dotychczas poruszany w ich gronie.

- Oczywiście, że rozmawiamy o rzeczach, które nas nurtują. Na razie jeszcze z Marcinem o tym nie rozmawiałem. Widocznie nie chciał o tym rozmawiać, ale powiem (tak - red.): jak będzie chciał, jak będzie potrzebował rozmowy ze mną na ten temat, to zawsze jestem do dyspozycji - skomentował Egurrola. 

Maria Prażuch-Prokop zabrała głos po ogłoszeniu rozstania. O to poprosiła obserwatorów

Przypomnijmy, że żona Prokopa zdążyła już po ogłoszeniu rozstania, zwrócić się w mediach społecznościowych do swoich odbiorców. Zabrała głos w kwestiach związanych z jej pracą. Na co dzień jest instruktorką jogi. "Nie czytam wiadomości i komentarzy na Facebooku. (...) Nawet nie wiem, że do mnie tam piszesz. Więc jeżeli masz pytania o zajęcia czy wyjazdy, proszę, napisz maila, jak w starych dobrych czasach albo pisz na Instagramie. Nie pisz na Messengerze, nie pisz na Facebooku" - przekazała Prażuch-Prokop. 

Zaznaczyła też, że nie zamierza odpowiadać na zaczepki internautów. "Jeżeli piszesz, bo paluszek ciebie swędzi, spoko, ale ja tego nie zobaczę. Zależy mi, aby na pytania odpowiedzieć, ale wybieram tylko jeden komunikator" - dopisała w poście.

Więcej o: