Donald Trump słynie ze swoich kontrowersyjnych zachowań i wypowiedzi. W ostatnim czasie głośno było o jego wpisach w mediach społecznościowych. Przypomnijmy, że prezydent USA opublikował na swojej platformie Truth Social grafikę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję, na której wciela się w... Jezusa. Teraz polityk udostępnił nagranie śpiewającego Franka Sinatry. To - delikatnie mówiąc - nie spodobało się córce muzyka.
Donald Trump 19 kwietnia opublikował na platformie Truth Social trwający ponad trzy minuty występ Franka Sinatry Z 1969 roku, na którym artysta śpiewa jeden ze swoich głośnych hitów "My Way". Nie umknęło to uwadze internautów, którzy twierdzili, że wartości, którym był wierny artysta (m.in. na temat równości i wolności oraz praw obywatelskich), nie są ani trochę zgodne z tym, co reprezentuje sobą prezydent USA.
Przewidywano też, że córka Sinatry - Nancy, która, delikatnie mówiąc, nie przepada za Trumpem - nie będzie zadowolona z takiego obrotu spraw. Oznaczano ją pod nagraniem, które zamieścił Trump. Zgodnie z przewidywaniami Nancy Sinatra zabrała głos. Zdecydowała się na krótki, ale bardzo wymowny komentarz. "To świętokradztwo" - napisała.
Na tym nie koniec. Internauci pytali córkę muzyka o to, czy może wpłynąć na Trumpa, by skasował nagranie. Nancy przyznała, że nie, ponieważ nie ma pełni praw autorskich do utworu ojca. Te należą do wydawców. Poza tym miałaby większe pole manewru, gdyby Trump wykorzystał nagranie w celach promocyjnych podczas kampanii wyborczych (już niejednokrotnie zdarzało się, że polityk wykorzystywał w tym celu utwory innych wykonawców, nie zapytawszy ich o zgodę).
Podczas wydarzenia State of the Swamp w Waszyngtonie Robert De Niro wyznał, że czuje się zdradzony przez państwo i wezwał obywateli do mobilizacji przeciwko Donaldowi Trumpowi. Prezydent USA odpowiedział na te słowa wpisem na swojej platformie Truth Social. Nazwał w nim De Niro osobą "obłąkaną" i o "niskim IQ". Prezydent zaatakował także kongresmenki Ilhan Omar i Rashidę Tlaib i zasugerował, że powinny opuścić kraj.
"Szalony Robert De Niro to kolejna chora i obłąkana osoba, która, jak sądzę, ma wyjątkowo niskie IQ i absolutnie nie ma pojęcia, co robi i co mówi. Część z tego jest wręcz poważnie przestępcza" - napisał Donald Trump.
Słynnemu aktorowi puściły hamulce. Uderzył w Trumpa. "Zniszczony człowiek"
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
"Czy podziękowałaś swojemu mężczyźnie za dziecko?". Karol z TikToka pyta, a ja mu odpowiadam. Nie tylko ja. "Ale dzban"
Indonezyjska influencerka zszokowana jazdą pociągiem w Polsce. "Aż boisz się oddychać"
Partie polityczne rozbrykały się na TikToku. "To nie zastąpi wiarygodności"
Grały w "Gotowych na wszystko". Jedna trafiła do więzienia, a losy pozostałych też mogą zaskoczyć
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy