Choć mówiło się, że TVP w stanie likwidacji nie jest w najlepszej sytuacji finansowej i w ramach oszczędności kończy np. produkcję "Leśniczówki", zarząd spółki nie chce oszczędzać na pracownikach i wygląda na to, że nie jest tak źle, jak sądzono. Wirtualne Media poinformowały o mailu, który dostali właśnie pracownicy. Z jego treści dowiadujemy się, że osoby zatrudnione w systemie czasowo-premiowym (płaca w tym systemie składa się z dwóch części: płacy zasadniczej i premii) dostaną 10 maja premię za kwiecień w wysokości pięciu proc. zasadniczego wynagrodzenia. W komunikacie wyjaśniono, że gratyfikację przyznano "w związku z efektywnymi działaniami Biura Reklamy i wzrostem przychodów komercyjnych w pierwszym kwartale 2024 roku (w porównaniu z analogicznym okresem roku 2023)".
W mailu do pracowników podkreślono, że "począwszy od kwietnia 2024 r. wskaźnik premiowy będzie ustalany miesięcznie". Takie rozwiązanie ma ponoć cieszyć osoby zatrudnione w TVP. - Każde pieniądze przyznane pracownikom oceniamy pozytywnie - powiedział w rozmowie z Wirtualnymi Mediami Bogdan Wiśniewski, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w TVP. Wtóruje mu Barbara Markowska-Wójcik, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Twórczych TVP Wizja. - Pracodawca postanowił wypłacić tyle, ile może, czyli pięć procent, i zobowiązał się, za naszą sugestią, że przechodzi z systemu kwartalnego na miesięczny. Dla wielu pracowników będzie to korzystniejsze rozwiązanie. Przy okazji ewentualnego nieprzyznawania premii za okres danego miesiąca istnieje większa szansa, że w następnym miesiącu premie będą. Jesteśmy z tego rozwiązania zadowoleni i mamy też sygnały od pracowników, że odpowiada ono także im - podsumowuje. Przypomnijmy, że to nie koniec dodatkowych pieniędzy. Z okazji Wielkanocy wypłacono wszystkim zatrudnionym na etacie dodatek w wysokości 1,3 tys. zł brutto. Ponoć w przeszłości te kwoty były mniejsze. Rok w TVP zarząd TVP wypłacił za to wszystkim pracownikom jednorazową premię - z okazji swojego 70-lecia - która była w trzech wariantach: 500 zł, 1,2 lub dwa tys. zł (w zależności od stażu pracy w firmie).
Ostatnio w TVP jest sporo zmian. Po zmianie władzy w Polsce zniknęli nie tylko wszyscy dotychczasowi prezenterzy informacyjni i osoby kojarzące się z propagandą PiS-u. Zwolniono również prowadzących "Pytanie na śniadanie". W programie nie ma już np. Tomasza Kammela, Idy Nowakowskiej i Katarzyny Cichopek. Program "Koło fortuny" też zyskał nowych prowadzących. Plotek podawał jako pierwszy, że miejsce Norbiego zajmie lada dzień aktor Błażej Stencel.
Armagedon po występach gwiazd podczas mundialu. Widzowie nie certolą się w komentarzach
Melania Trump na trybunach podczas Mundialu. Jednak to królowa Letizia skradła show
Nietypowe zachowanie Donalda Trumpa po finale mundialu. Szef FIFA interweniował
Rok temu przyłapali ich na koncercie Coldplay. Wiadomo, jak teraz wygląda ich życie
Miało być wielkie widowisko na miarę Super Bowl, a wyszło jak zawsze. Miałam ciary żenady podczas Halftime Show
Lipińska odpaliła się po wecie prezydenta Nawrockiego. Nie wytrzymała, gdy dostała tę wiadomość
Majkowska odeszła z Ich Troje. Dopiero po latach zdradziła się, co się stało
Cielecka rzadko mówi o Gelnerze. Teraz zaskoczyła. "Może już nie będzie głupich komentarzy"
Tym zdjęciem posłanka wywołała burzę. Gozdyra: Jak bardzo trzeba nie mieć stylu/empatii